Winni i spółka
Głośny przypadek gdańskich gimnazjalistów, którzy dręczyli swą koleżankę Anię, miał być nauką dla innych. Od zdarzenia minęły ponad dwa lata, a wyroku wciąż nie ma.
Kwestia winy chłopców, których w październiku 2006 r. wyprowadzono w kajdankach z gimnazjum, zakładając, że doprowadzili do desperackiego samobójstwa swoją koleżankę, jest ciągle nierozstrzygnięta. Im dłużej trwa ta sprawa, tym więcej win i winnych się ujawnia.

Wina policji: absurdalnie zinterpretowano zdarzenie

Oczekujących na wyrok jest pięciu – Łukasz P., Mateusz W., Arkadiusz P., Dawid M., Michał Sz. Wszyscy byli uczniami II F Gimnazjum nr 2 w Gdańsku, tak jak i Ania H.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną