Medialne oblężenie Natalli-Świat przeżywa od czasu, gdy przed kongresem PiS partyjni spece od PR ogłosili, że partia zmienia swe oblicze: w cień mają zostać odsunięci działacze dawnej partii braci Kaczyńskich – Porozumienia Centrum, a na pierwszej linii znajdą się partyjni młodzi. Wśród nich wiceprezes partii Aleksandra Natalli-Świat.
Jakim cudem posłanka, która lada dzień ukończy pięćdziesiątkę (czego nie kryje) i swą polityczną karierę zaczynała właśnie w PC, znalazła się w tym gronie? – Miała szczęście. Dziś, gdy głównym tematem politycznym jest kryzys, musimy zabierać głos w sprawach gospodarczych. Siłą rzeczy prezes Kaczyński musiał postawić na Olę – mówi jeden z parlamentarzystów PiS. Podkreśla przy tym ogromne biznesowe doświadczenie Natalli-Świat. Cofnijmy się więc do początków jej kariery. Przełom lat 70. i 80. Aleksandra Natalli-Świat studiuje statystykę we wrocławskiej Akademii Ekonomicznej (w 2004 r. ukończy jeszcze podyplomowe studia menedżerskie w Wyższej Szkole Bankowej we Wrocławiu, której kanclerzem jest jej brat). Angażuje się w działalność Niezależnego Zrzeszenia Studentów, walczy wraz z innymi o usunięcie z programu studiów ekonomii politycznej. Spotyka wówczas wiele osób, z którymi później zetknie się w polityce. Jest wśród nich Adam Lipiński, niegdyś rzecznik opozycyjnego Studenckiego Komitetu Solidarności we Wrocławiu, a potem jeden z najbliższych współpracowników Jarosława Kaczyńskiego. Ta znajomość w kolejnych latach wielokrotnie zaważy na jej politycznych wyborach i pomoże w karierze. – To dzięki wstawiennictwu Lipińskiego Ola została w ubiegłej kadencji szefową sejmowej komisji finansów – zdradza poseł PiS. W 1982 r. Natalli-Świat uzyskuje dyplom i zostaje zatrudniona w regionalnej pracowni Zakładu Badań Statystyczno-Ekonomicznych GUS.