Strach na Lachy
Odwaga staniała. Jest już niemal darmo. Dlaczego mimo to prawie nikt jej nie chce?
Nie bardzo wiem, co gra zespół Strachy na Lachy. A jednak – proszę się nie śmiać! – od wtorku po Wielkiej Nocy Strachy na Lachy to moi idole. Bo tylko oni stanęli na wysokości zadania. A potem dołączył do nich niemal niezawodny Kazik i Wilhelm Sasnal, który nie odebrał przyznanej przez TVP nagrody. I na tym (chwilowo?) koniec.

Można powiedzieć, że SnL poszły tropem Krzysztofa Krauze, który wezwał w „Gazecie”, by 3 maja widzowie bojkotowali rządzoną przez prezesa Farfała telewizję państwową i żeby twórcy odmówili współpracy z TVP SA.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną