Polskie kino widzi więcej
Krytycy podczas festiwalu w Gdyni zastanawiali się, czy z polską kinematografią jest dużo, czy tylko trochę lepiej.

Podczas gali kończącej 34. Festiwal Polskich Filmów Fabularnych panowały nastroje triumfu i optymizmu. To wyjątkowy i przełomowy rok w polskim kinie! – powtarzali twórcy pojawiający się na scenie gdyńskiego Teatru Muzycznego. Krytycy obsługujący festiwal zachowywali więcej umiaru, zastanawiając się, czy z polską kinematografią jest już całkiem dobrze, dużo lepiej, czy tylko trochę lepiej.

Moim zdaniem prawdy należy szukać pomiędzy dwiema ostatnimi ocenami. Co ważne, nasze kino w ogóle nie odczuwa skutków kryzysu.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną