Polskie specsłużby po aferze hazardowej

Służby na długiej smyczy
Mamy w Polsce 12 różnych służb specjalnych, kosztują nas rocznie grubo ponad miliard zł. Zatrudniają 10 tys. funkcjonariuszy. Nie licząc agentów. Po co nam to?
Od prawej: Krzysztof Bondaryk (szef Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego) oraz Maciej Hunia (szef Agencji Wywiadu)
Stefan Maszewski/Reporter

Od prawej: Krzysztof Bondaryk (szef Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego) oraz Maciej Hunia (szef Agencji Wywiadu)

Dymisja Mariusza Kamińskiego nie likwiduje problemu CBA. Wiele działań byłego szefa Biura wynikało ze złej ustawy, czyli z grzechu założycielskiego, do którego dołożyła się także Platforma Obywatelska. CBA od początku było pomyślane jako służba polityczna, wyjątkowa, z ideologiczną misją, i pod takie potrzeby skonstruowano przepisy.

Dlatego samo ulokowanie tam nowych ludzi, a zostawienie bez zmian struktury i zasad działania grozi wewnętrznym konfliktem „starych z nowymi”, kolejnymi przeciekami i oczywistymi zarzutami, że Biuro jest łagodne wobec ludzi władzy.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną