Piszemy o wszystkim, co ważne

Codziennie coś nowego. Bądź w centrum wydarzeń.

Subskrybuj
Felietony Ludwika Stommy

Isaac Chiva

Był sobie skrzypek Hercowicz

Co grał z pamięci jak z nut

Z Schuberta on umiał zrobić –

No brylant, no istny cud.

Dzień w dzień, od świtu po wieczór,

Zgraną jak talia kart

Tę samą sonatę wieczną

Wciąż pieścił jak jaki skarb.

O. Mandelsztam

Był sobie żydowski chłopak w Jassach, w początku lat 40., który też chciałby być skrzypkiem. Ale skrzypce to głośny instrument.

Polityka 22.2012 (2860) z dnia 30.05.2012; Felietony; s. 104
Reklama
Ilustracja. Osoby czytające Politykę na różnych nośnikach.

Dołącz do nas!

Będziesz mógł czytać wszystkie teksty autorów „Polityki”.

Dołączam

Jesteś już prenumeratorem?

Zaloguj się >