Felietony Ludwika Stommy

Dzień wystrychniętych

Z dużym zdumieniem czytam komentarze prasy polskiej o wyborach parlamentarnych we Francji.

Najwidoczniej nasi dziennikarze nie znają historii, a jeżeli, to tylko narodową, ubraną w czarno-białe schematy. Na bitewnych czy dyplomatycznych polach muszą być zwycięzcy i przegrani. Tertium non datur. Historia Francji zna jednak zgoła inny moment – 10 listopada 1630 r., który przeszedł do leksykonów pod nazwą journée des dupes. Elegancko tłumaczy się to jako dzień wystrychniętych na dudka, acz etymologia zbliżałaby dupes, i nie bez racji, do polskich siermiężnych dupków.

Polityka 25.2012 (2863) z dnia 20.06.2012; Felietony; s. 96
Reklama