Felietony Ludwika Stommy

Żeromszczyzna

POLITYKA zaproponowała ongiś ranking, czy bardziej po polsku – głosowanie, na najwybitniejszych pisarzy polskich XX w. Wziąłem udział w plebiscycie, głosując na Stefana Żeromskiego, za co niemiłosiernie wyśmiał mnie Jurek Pilch. Lata minęły, a ja coraz bardziej obstaję przy swoim. Owszem, zgadzam się z Pilchem, większości powieści Żeromskiego nie da się dzisiaj czytać – są grafomańsko niestrawne. Jeżeli jednak pokolenie, do którego ja się też przyznaję, wyrosło na żeromszczyźnie, to chodzi o coś innego niż sam kunszt słowa, także o przesłanie.

Polityka 27.2012 (2865) z dnia 04.07.2012; Felietony; s. 96
Reklama