Trudny rok się zapowiada
2016 r. zapowiada się nie najlepiej dla IPN i prezydenta Dudy. Nie ma w nim bowiem żadnej poważnej i okrągłej rocznicy klęski narodowej godnej zachwytu, upamiętnienia i radosnej defilady.

Minął sierpień, minął wrzesień, znów październik, a od października już tylko rzut beretem do nowego roku. Otóż nie chciałbym być Kasandrą, ale 2016 r. zapowiada się nie najlepiej dla IPN i prezydenta Dudy. Nie ma w nim bowiem żadnej poważnej i okrągłej rocznicy klęski narodowej godnej zachwytu, upamiętnienia i radosnej defilady. Owszem, w 1166 r. (850. rocznica) plemiona pruskie (nie mylić z Prusakami) zadały straszliwą klęskę rycerzom naszego księcia Bolesława Kędzierzawego. Ale po śmierci Czesława Miłosza jedynym Prusem w Polsce ostał się producent filmowy Krzysztof Kownas, czy warto więc przeciw niemu tylko robić uroczyste manifestacje?

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj