Kultura

Bendyk o filmie Camerona

Recenzja filmu Avatar

materiały prasowe
Film Avatar zapiera dech w piersiach - ale co ważniejsze - otwiera nową epokę kina posthumanistycznego.

- Nie o efektach specjalnych chcę pisać, bo lepiej je zobaczyć - kino weszło w nową fazę technologicznego rozwoju. Co dla mnie istotniejsze, “Avatar” otwiera nową epokę kina posthumanistycznego. Problematyka posthumanistyczna obecna była w filmie od dawna, by wspomnieć “Blade Runnera”, arcydzieło Ridleya Scotta. Cameron łączy różne  narracje filmowe: “Misję”, “Matriksa”, "Gwiezdne wojny”. W narracjach tych powtarzają się opowieści o spotkaniu z Innym, walce dobra ze złem, pojawia się dyskurs feministyczny, ekologiczny i antykapitalistyczny - pisze na blogu Edwin Bendyk.

Dalej autor zauważa: “Avatar” to wielka pochwała hybrydyzacji, mieszania i otwartości. Jednocześnie jednak film ten realizuje zamysł publicystyczny Camerona, jest krytyką amerykańskiego imperializmu.

Więcej w gorącej recenzji filmu Avatar na blogu Antymatrix Edwina Bendyka >>

Reklama

Czytaj także

Żyjmy Lepiej

Dziesięć tysięcy kroków

Chodźmy chodzić, maszerować z kijami i biegać. Plan minimum to dziesięć tysięcy kroków dziennie. Można też zwiększyć obroty, ale trzeba to robić z głową.

Marcin Piątek
28.07.2020
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną