Górecki Henryk Mikołaj

Odszedł kompozytor niepokorny
Trudno uwierzyć, że już go z nami nie ma. Kompozytora, który był jednym z gigantów naszej muzyki, ale który zarazem nie miał w sobie nic z pomnika.
Czesław Czapliński / FOTONOVA/Reporter

Był żywy, zadziorny, miał ostry często osąd rzeczywistości. Był niezależny od nikogo. Twardy Ślązak z urodzenia, w ostatnich latach góral z wyboru.

Od pewnego czasu już odchodził od nas – najpierw zaszywając się we wsi Ząb w swoich ukochanych Tatrach i porzucając prawie całkowicie twórczość, później poprzez chorobę, która go trawiła od paru lat. Nigdy zresztą nie był człowiekiem w pełni zdrowym; po przeżytej we wczesnym, ciężkim zresztą dzieciństwie, chorobie – zwichnięciu biodra, w które wdała się gruźlica kości, i szeregu operacji (w różnych okresach życia, nawet w latach 80.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną