Lato 2011 - jazz, rock, estrada

Jazz, rock, estrada
Specjalnie dla Państwa przygotowaliśmy listę polskich imprez kulturalnych na najwyższym poziomie. Prezentujemy ją wedle podziału na branże i w porządku chronologicznym. Tym razem kategoria JAZZ, ROCK, ESTRADA.
Warsaw Summer Jazz Days - pomysł ciekawy, bo chce łączyć wielkie gwiazdy i prezentację nowych trendów
Wojciech Radomski/Forum

Warsaw Summer Jazz Days - pomysł ciekawy, bo chce łączyć wielkie gwiazdy i prezentację nowych trendów

Warsaw Summer Jazz Days (Warszawa, 17–22.06)

Pomysł ciekawy, bo chce łączyć wielkie gwiazdy, często wychodzące daleko poza jazz, i prezentację nowych trendów w jazzie, co się niestety w większości wypadków wyklucza. Imprezie przydałaby się redefinicja, bo chociaż przez 20 lat istnienia pobiła lokalną konkurencję (Jazz Jamboree), to jednak za chwilę może sama doznać niemiłej kontuzji, jeśli będzie chciała kierować swoją ofertę do wszystkich naraz.

Brave Festival (Wrocław, 1–8.07)

Festiwal co prawda tworzony przez twórcę teatralnego, szefa Pieśni Kozła Grzegorza Brala, ale obejmuje spotkania z ludźmi i ich kulturą z najbardziej egzotycznych miejsc świata, najczęściej w formie muzycznej. Dawne pieśni i muzyka, która leczy i wspiera, składają się na festiwal ludzi z kultur zagrożonych, a my możemy przyczynić się do ich ocalenia.

Jarocin Festiwal (15–17.07)

Cud, że ta impreza przetrwała, choć kształtem nie przypomina już oryginalnego Jarocina – poza tym, że dominuje tu mocne rockowe granie, występuje szeroki przekrój polskich artystów i wrócił konkurs dla młodych zespołów. Paradoksalnie cień jarocińskiej legendy nie pomaga w skutecznej rehabilitacji tej imprezy – ilekroć pojawia się nowy pomysł, wraca też pokusa, żeby nawiązać do historii. I tak pozostaje oryginalna trochę z przymusu.

Przystanek Woodstock (Kostrzyn nad Odrą, 4–6.08)

Ta wyjątkowa w skali światowej darmowa impreza, nierzadko na kilkaset tysięcy ludzi, to paradoks. Z jednej strony – jedyny w Polsce festiwal w starym stylu, poza wielkim miastem, z kąpielami w błocie i gigantycznym polem namiotowym. Z drugiej – bardziej niż festiwal jest to rodzaj pielgrzymki, którą odbywa nastoletnia publiczność. Przez to się przechodzi jak przez okres dojrzewania, a gwiazdy muzyczne nie są – i nigdy nie były – głównym magnesem przyciągającym tu ludzi.

Ostróda Reggae Festival (11–14.08)

Za sam pomysł zorganizowania festiwalu reggae na terenie byłej jednostki wojskowej może grozić nominacja do pokojowego Nobla. Pozytywny jest nie tylko muzyczny wymiar imprezy, która jest największym w Polsce przeglądem jamajskich brzmień. Ma ona też przy okazji opinię polskiego festiwalu najbardziej przyjaznego rodzinom z dziećmi.

Coke Live Music (Kraków, 19–20.08)

Młodszy brat Open’era, który poszukuje widowni wśród odpowiednio młodszej publiczności, co wyczytać można już z zawartości alkoholu w asortymencie sponsora i w grzywkach liderów nowych gitarowych zespołów, które tu obecnie brylują. Coke Live raczej wykorzystuje najnowsze trendy, niż je kreuje, ale potrzebny i taki festiwal.

Soundedit Festival (Łódź, 28–29.10)

Soundedit jest imprezą muzyczną tworzoną z niecodziennej perspektywy producentów i realizatorów. Powoli zyskuje na znaczeniu w świecie, przenosi się w tym roku do łódzkiego Teatru Muzycznego. Jak zwykle będą koncerty i nagrody Człowieka ze Złotym Uchem. Wiemy już, że jedną z nich odbierze w tym roku Tony Visconti, legendarny producent nagrań T. Rex i Davida Bowiego.

Czytaj także

Aktualności, komentarze

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną