Mea pulpa

Czas zmian
Na Woronicza zmiany, zmiany, zmiany. Po 10 latach aktywnej działalności z anteny znika kultowy program Krzysztofa Szewczyka i Marii Szabłowskiej „Wideoteka dorosłego człowieka”. Szkoda. Był to jedyny magazyn, który nas informował, że Tercet Egzotyczny ciągle żyje.

• Wisła Kraków odniosła kolejny sukces, bo przez kilkanaście minut była w Lidze Mistrzów. Niestety, okazało się, że Cypryjczycy też strzelają bramki, co nie było fair. Pozostałe powody porażki szybko skatalogowano. A były to: pogoda, klątwa bramkarza, boisko, zbyt wielu przeciwników, język, którym się posługiwali, Apoel Nikozja. Kabaret lepszy niż Ani Mru Mru.

• To był jej występ życia. Natasza Urbańska pojechała do Los Angeles w ramach akcji „Poland? Why Not?”. Tam w jednym z nocnych klubów wokalistka robiła ze swoim ciałem takie rzeczy, że gdyby tylko była publiczność, to by jej się na bank spodobało.

• Od czasu sukcesu rynkowego wina Pazurro nie było chyba takiego hitu. Otóż australijska legendarna grupa rockowa AC/DC postanowiła wypuścić na rynek własne wino sygnowane nazwą zespołu. Ten gest spotkał się z natychmiastową reakcją u nas w kraju i do podobnego ruchu szykuje się Szymon Wydra. Będzie to pierwsza światowa okazja, by walnąć Wydrę z gwinta.

• Niespotykane skutki trzęsienia ziemi na wybrzeżu Stanów Zjednoczonych w postaci rezonansu i fali sejsmicznej dotarły do Polski. Z TVP wyrzucono Annę Popek, a o włos byli Maciej Kurzajewski i Roman Czejarek. W stołówce na Woronicza zebrali się zdolniejsi pracownicy z niecierpliwością czekający na kolejne ruchy skorupy ziemskiej.

• Ruchy tektoniczne powodują różne wypadki zarówno poziome, jak i pionowe. Nie wiem, gdzie było ognisko wspomnianego powyżej trzęsienia ziemi, ale fala sejsmiczna z powrotem przyniosła do TVP Jana Pospieszalskiego. Epicentrum zatem musiało być gdzieś koło Torunia.

• Szokiem graniczącym z niedowierzaniem był kolejny transfer gwiazd z TVN do TVP. Szlak bojowy przetarł niedawno zdrajca Hubert Urbański, a teraz w jego ślady poszli Klaudia Carlos i Łukasz Grass. Ewidentny błąd TVN. Jak uczy historia, ludzi o przydomku Carlos lepiej mieć po swojej stronie.

• Im bliżej wyborów, tym dziwniejsze zachowania klasy politycznej. Ostatnio marszałek Sejmu Grzegorz Schetyna stwierdził, że chciałby, aby w najbliższej kampanii poparł go Bono z U2. Wyobrażacie sobie album grupy zatytułowany „The Schetyna Tree”? Ja też nie.

• Trwa znakomita passa w wizerunkowej autodestrukcji pani Dody Rabczewskiej. W magazynie „Viva!” ledwo tykająca seksbomba zarzuca byłemu małżonkowi, że był na co dzień posiadaczem żółtego uzębienia. Lepsze to niż permanentna żółć przebrana w róż.

• W ugrupowaniach przypadkowych ludzi, zwanych partiami, trwa sezon polowań na tak zwane znane nazwiska. Dogorywający PJN w Płocku na tak zwanej jedynce postawił na sztangistę Pawła Rabczewskiego, tatę pani Dody. Dobry ruch. Niech wreszcie ta rodzina zrobi coś pożytecznego.

• Jeden z  najbardziej rozrywanych ostatnio polskich aktorów Marian Dziędziel o sobie: „Nieżyjący już Jerzy Goliński, legendarny Golo, mówił, że mam buzię efeba, ale charakter diabła. Być może musiałem pozbyć się efebowatej mordy, żeby otrzymywać bardziej odpowiedzialne zadania”. Jeśli po przeczytaniu tej informacji sprawdzasz w wyszukiwarce, kto to efeb, to luz. Ale jeśli sprawdzasz, kto zacz Dziędziel – to wiocha.

• W „Gali” na okładce Kasia Skrzynecka z małżonkiem oraz ciążą. Prawdę mówiąc, bałem się zajrzeć. Prawdopodobnie na kilkunastu stronach opowiada, jak ważną i cenną sprawą w życiu jest prywatność i intymność.

• Ogłoszono wreszcie wynik w dwumeczu Adam Nergal Darski kontra Robert Nowak i reszta świata. Chodziło o spalenie Biblii, jakiego miał się dopuścić znany telewizyjny satanista na jednym ze swych koncertów. Sąd diabła uniewinnił. Podobno, gdy podczas nagrań programu „The Voice Of Poland” Nergal mówił „Idę sobie zapalić”, na cały zarząd padał strach.

• Skoro już jesteśmy przy tajemnych tematach, to warto zaznaczyć, że rośnie w jasną siłę akcja „Nie wstydzę sie Jezusa”. Twarzami jej są już Przemysław Babiarz, Agnieszka Radwańska, Marek Citko, ten smutny pan z Mumio wraz z małżonką oraz Krzysztof Ziemiec. Każdy, kto chce się włączyć, musi zamówić stosowny brelok do kluczy. Ja wziąłem ten z Babiarzem.

• W „Sukcesie” aktorka Anna Czartoryska mówi wyraźnie: „Lubię męskie towarzystwo”. Komentarz redaktora tej rubryki będzie krótki i stanowczy – Oj tam, oj tam!

• W magazynie „Wysokie Obcasy Extra” znakomity autoportret Oli Kwaśniewskiej z rodziną w tle. „Jeśli chodzi o brzydkie słowa, to tata zawsze mi mówił: Jak masz powiedzieć kurwa albo kurcze, to powiedz kurwa. Kurwa jest takim katalizatorem”. Wyobrażacie sobie taką rozmowę w domu prezydenta Komorowskiego? Klnę się na bigosowanie, że nie.

Czytaj także

Aktualności, komentarze

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj