Cohen znów śpiewa

Piękna depresja
Najpierw zniknął na lata, potem go okradli, wreszcie odrobił straty i zbiera honory jak nigdy przedtem. Leonard Cohen ma już tylko jeden problem: nie potrafi się z tego wszystkiego cieszyć.
Dziś Cohen jest wreszcie jako autor w centrum uwagi po obu stronach Atlantyku.
Joel Saget/EAST NEWS

Dziś Cohen jest wreszcie jako autor w centrum uwagi po obu stronach Atlantyku.

Leonard Cohen ma dziś 77 lat i od dawna wypracowane własne tempo pracy. Przez prawie pół wieku nagrał 12 płyt z klasycznymi i pięknymi, choć depresyjnymi piosenkami, walcząc przy okazji z własną depresją. Walkę tę najpierw ułatwiały mu alkohol i narkotyki, potem kolejne romanse, a w końcu coraz dłuższe, liczone w latach, pobyty w buddyjskim centrum Mount Baldy. Tam, pod okiem swego mistrza zen (obecnie 104-letniego), poddawał się klasztornej dyscyplinie i – jak sam to określa – „zgłębiał naturę rzeczy”.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną