Nowa muzyka ludowa

Ludowo na nowo
Rabczańsko-nowotarski InoRos
Adam Jankowski/Reporter

Rabczańsko-nowotarski InoRos

Olsztyński Enej
Jan Bogacz/TVP/PAP

Olsztyński Enej

Chłopsko-punkowa R.U.T.A.
BARTEK MURACKI/materiały prasowe

Chłopsko-punkowa R.U.T.A.

Polsko-ukraińska Caci Vorba
East News/Reporter

Polsko-ukraińska Caci Vorba

Najwyraźniej w wolnej Polsce tradycja wiejska przestała być obciachem, co zapewne wynika też z faktu, że od dawna już nie jesteśmy społeczeństwem miejskim, świeżo przybyłym ze wsi. Ani twórców, ani odbiorców folku nie usztywnia kompleks parweniusza. Genealogiczne oddalenie od wiejskości (chłopskości) sprawia też, że owa wiejskość potrafi być co najmniej tak samo atrakcyjna jak obca egzotyka. I w tym właśnie miejscu spotkali się górale z Jamajki z góralami z Podhala. Niemal tak samo jak „chłopskie jadło” z kuchnią tajską. Nic dziwnego, że z czasem przybyło jeszcze więcej związków swojskości z egzotyką. Zespół Psio Crew z Bielska-Białej połączył folklor beskidzki z elektroniką, a kontrabasista Olo Walicki na płycie „Kaszebe” pożenił jazz z poezją kaszubską.

Dziś inspiracje ludowością są na porządku dziennym, co nie pozostaje bez wpływu na estetykę folku. Zakopower gra z taką samą energią jak zespoły rockowe. Dobrze znamy tę energię z koncertów ukraińskiego zespołu Haydamaky, który odbył wiele wspólnych tras po Polsce z bandem Wojciecha Waglewskiego Voo Voo. Warto przypomnieć też inne wydarzenie: parę lat temu na scenie folkowej Przystanku Woodstock zagrał zespół Żywiołak. Już po pierwszych taktach estrada była oblegana przez wielotysięczny tłum punków, którzy rozpoznali w tym swoją muzykę. Choć gra tu lira korbowa, lutnia i altówka, mocny akompaniament bębnów i gitary basowej generuje potężne brzmienie.

Muzyczni Kreole

Żywiołak na swojej najnowszej płycie „Globalna wiocha” trochę chyba zaskoczył swoich fanów, bo dokonał zjadliwie ironicznej rekapitulacji triumfującej mody na folk. To naprawdę symptomatyczne: zespół folkowy używa różnych elementów folkowej poetyki, aby zdystansować się do uwznioślania wiejskości, folkloru i muzyki folkowej przy okazji. Śpiewa przeto Żywiołak o wiosennym zwyczaju wypalania łąk, dworując sobie jednocześnie z chłopskiego irracjonalizmu: „Rdzewieją lemiesze, pługi./Ziemię chcą mi wzionć za długi./Role kupywać chcą…/Doner veter!/i przelewem płacić chcą…/liter za meter/Więc palą się łąki, chylą nieboskłony./Sąsiedzi mówią, że jestem szalony (…) Bo tu jest moje słowiańskie Mazowsze/– tu od zaorania zajaranie prostsze”.

Na albumie znalazły się też szyderstwa pod adresem polskich parlamentarzystów, krytyka putinizmu oraz europejskiej polityki multi-kulti. Wychodzi na to, że Żywiołak przejął ideę folku amerykańskiego, który kiedyś wygenerował gatunek pieśni protestu, a teraz objawia się na nowo w krytyce politycznej, uprawianej przez Bruce’a Springsteena czy Neila Younga.

Album Żywiołaka, tak samo zresztą jak osobliwy wybór piosenki „Koko koko Euro spoko” na hit Euro 2012, pokazuje, że to, co nazywamy zwyczajowo muzyką ludową, nie jest wyłącznie żywą skamieliną, a stosunek do tradycji też ulega nieustannej zmianie i przejawiać się może choćby w fenomenie „tradycji wymyślonej” albo w zaskakujących mariażach różnych estetyk. Do głosu dochodzi kreolizacja, czyli mechanizm tworzenia się artefaktów, będących wynikiem międzykulturowego kontaktu i wymiany. Słusznie zauważył poznański antropolog Waldemar Kuligowski w komentarzu do tej sytuacji, że dziś „wszyscy jesteśmy Kreolami”. Rzeczywiście, nasza tożsamość kulturowa od dawna nie jest pochodną jakiegoś homogenicznego, związanego z jednym miejscem i jedną społecznością dziedzictwa.

I może z tego również powodu patrzymy dziś na rodzimą tradycję ludową jak na atrakcyjną ofertę, która równie dobrze służyć może kulturoznawczej refleksji, jak i postmodernistycznej zabawie z konwencjami.

Czytaj także

Aktualności, komentarze

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną