Kultowy porno-komiks „Zagubione dziewczęta” już w Polsce

Ballada o straconych dziewczętach
Rozmowa z socjologiem dr. Lechem M. Nijakowskim o ukazującym się u nas pornograficznym komiksie „Zagubione dziewczęta”, oskarżanym o zawartość pornografii dziecięcej.
Timof i cisi wspólnicy/materiały prasowe

Michał Chudoliński: Jak pan jako badacz pornografii zareagował na pojawienie się u nas komiksu „Zagubione dziewczęta”?

Lech M. Nijakowski: Z radością, że wybuchnie skandal, który jako badacz będę mógł przeanalizować.  O tym, czy dane dzieło jest pornograficzne, czy erotyczne decyduje reakcja społeczna. Ona z kolei mówi wiele o społeczeństwie. Tłumaczenie na polski kontrowersyjnych dzieł można zatem potraktować jako swoisty eksperyment, odsłaniający ukryte lęki, tabu i normy. Komiks „Zagubione dziewczęta” (w oryginale „Lost Girls”) budził bardzo różne emocje na świecie. W szczególności oskarżano go o to, że zawiera pornografię dziecięcą. W Polsce też mogą się pojawić takie zarzuty, tym bardziej, że w kodeksie karnym zakazuje się m.in. rozpowszechniania i posiadania treści pornograficznych przedstawiających „wytworzony albo przetworzony wizerunek małoletniego uczestniczącego w czynności seksualnej”. Małoletni to osoba do 18 roku życia. Nie zdziwiłbym się przeto, gdyby jakiś prokurator zainteresował się tym komiksem.

Jak doszło do powstania tego komiksu?

Jest to dzieło bez wątpienia wybitne, owoc współpracy słynnego Alana Moore’a, który napisał scenariusz oraz jego małżonki Melindy Gebbie, która narysowała komiks, posługując się bardzo różnymi stylami i konwencjami. Ostateczna wersja komiksu powstawała kilkanaście lat. Pierwotnie publikowano go w odcinkach na łamach amerykańskiej antologii „Taboo”. Tytuł nawiązuje naturalnie do „lost boys” – „straconych chłopców”, czyli „bandy” Piotrusia Pana. Na pierwszy rzut oka jest to opowieść o seksualnych przygodach trzech kobiet, w których łatwo rozpoznajemy dojrzałe bohaterki „Przygód Alicji w Krainie Czarów”, „Czarnoksiężnika z Krainy Oz” (Dorotki) oraz „Piotrusia Pana” (Wendy), ale także innych bohaterów tych opowieści, na przykład Piotrusia. Narracja utkana jest z wielu naruszeń kulturowych tabu. Czytelnik podgląda akty seksualne, w tym homoseksualne i kazirodcze.

To klasyczny schemat voyeurystyczny, który charakteryzuje pornografię od jej narodzin.

Perwersja i obsceniczność są jednak dla Moore’a środkiem do zgłębienia relacji międzyludzkich, trudów dojrzewania, fascynacji dzieciństwem i paniki moralnej z nim związanej. Opowieść jest bardzo intertekstualna, można ją czytać na kilku poziomach. Dotyczy to także samej „pornografii” w komiksie, która w wielu miejscach jest pastiszem klasyków pornografii, nie mówiąc o tym, że styl poszczególnych rozdziałów nawiązuje do twórców z epoki (w tym Guillaume’a Apollinaire’a, autora słynnej pornograficznej powieści „Jedenaście tysięcy pałek, czyli miłostki pewnego hospodara”, dostępnej po polsku). Komiks ten to sztuka, która wykorzystuje język pornografii do poruszenia odbiorcy. 

Dlaczego wybrali te trzy powieści?

Książki te należą do klasyki literatury dziecięcej. Są powszechnie znane, obrosły tysiącami ekranizacji, inscenizacji, pastiszów, nawiązań itd. Jednocześnie autorom zarzucano, że przelewają na papier własne ciemne żądze. Dotyczyło to zwłaszcza Lewisa Carrolla i Jamesa M. Barrie. Rozwój psychoanalizy sprawił, że bajki i baśnie utraciły niewinność. Moore i Gebbie bawią się tymi wątkami. Z jednej strony wizualizują dyskursy czyniące z tych bajek perwersje, a z drugiej na wyższym poziomie odnoszą się do współczesnych obaw związanych z ryzykiem wykorzystania dzieci. Sprawia to, że mogą odnieść się do trudów seksualnego dojrzewania, niewinności i poszukiwania seksualnej tożsamości w nowy sposób – dla wielu bardzo kontrowersyjny.

Czytając „Zagubione dziewczęta” ma się wrażenie, że Moore chce przywrócić pornografii status z początków jej istnienia.

Jako zjawisko społeczne pornografia rodzi się w renesansowych Włoszech i w praktyce do końca XVIII w. jest połączeniem obsceniczności, krytyki społecznej i filozoficznej. Dopiero w XIX w. pornografia traci swe polityczne ostrze, staje się rozrywką dla szerokich rzesz społeczeństwa. W przedrewolucyjnej Francji często krytykowano polityków ukazując ich na pornograficznych rycinach. Szczytem tej formy narracji pornograficznej były dzieła Donatiena A.F. de Sade’a, który do dziś inspiruje filozofów. Dla historii komiksu ważne jest to, że dzieła te często ilustrowane były pornograficznymi grafikami. Moore ma świadomość tego kontekstu historycznego, czego dowodzi stylistyka komiksu. Dla jednych „Lost Girls” będą okazją do intelektualnej gry w wyszukiwanie nawiązać i cytatów, dla innych obsceniczny język będzie naruszeniem ich oczywistych klasyfikacji. Oczywiście, niemałe grono potraktuje ten komiks jedynie jako rozrywkę.

Czy publikacja takiego komiksu w kraju, gdzie pornografia nadal jest traktowana jako temat nieważny, jest wydarzeniem kulturalnym?

Dzieła wykorzystujące język pornografii są u nas często marginalizowane i stygmatyzowane. W przypadku „Zagubionych dziewcząt” dodatkowym problemem jest to, że komiks nadal nie jest w Polsce traktowany jako uznane medium wypowiedzi artystycznej. O wiele łatwiej będzie zatem to dzieło zlekceważyć.

Alan Moore stał się idolem zwolenników wolnego Internetu.

Tak, jako autor „V jak Vendetta”. I trudno się temu dziwić, gdyż komiks ten wprost traktuje o walce z totalitarną władzą i kulturową opresją. W przeszłości buntownicy nieraz na sztandarach umieszczali autorów, którzy niekoniecznie tego chcieli lub na to zasługiwali. To klimat momentu dziejowego decyduje o tym, jak odczytywane są dzieła. Komiks „Zagubione dziewczęta” mówi o władzy w sposób bardzo subtelny – w kontekście zagrożenia wojną, opresji w rodzinie burżuazyjnej czy degradującego wpływu kapitalizmu, który zmusza niewinnych nastolatków do prostytucji. Czy jednak zwolennicy „Dziewcząt” wyjdą na ulice?

*

Lech M. Nijakowski – doktor socjologii, wykłada w Instytucie Socjologii Uniwersytetu Warszawskiego oraz w Collegium Civitas. Jest autorem m.in. książki „Pornografia. Historia, znaczenie, gatunki(Wydawnictwo Iskry, Warszawa 2010).

Czytaj także

Aktualności, komentarze

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną