Miej własną politykę.

Pierwszy miesiąc prenumeraty tylko 9,90 zł!

Subskrybuj
Kultura

Piramida zła

"Drogówka" - najmocniejszy film Smarzowskiego?

Podział na prawych opozycjonistów, uciskaną mądrą klasę robotniczą i zdegenerowaną władzę u Smarzowskiego nie istnieje. Podział na prawych opozycjonistów, uciskaną mądrą klasę robotniczą i zdegenerowaną władzę u Smarzowskiego nie istnieje. Next Film / materiały prasowe
Wojciech Smarzowski nakręcił najmocniejszy film w swojej karierze. „Drogówka” to kryminalna satyra na skorumpowany kraj, w którym mamy z jednej strony wszechobecne układy, z drugiej przemoc, seks i obyczajową degrengoladę.
Pozornie zabawny film Smarzowskiego egzorcyzmuje lęk przed oszustwami na niewyobrażalną skalę.Krzysztof Wiktor/Next Film/materiały prasowe Pozornie zabawny film Smarzowskiego egzorcyzmuje lęk przed oszustwami na niewyobrażalną skalę.

W „Drogówce”, którą reżyser wymyślił bardzo dawno, ponoć jeszcze w łódzkiej filmówce, Smarzowski żegna się z kulejącą, zabłoconą, wielokrotnie pokazywaną na ekranie Polską B. Akcja toczy się w zasilanej unijnymi dotacjami, przeżywającej imponujący rozwój gospodarczy stolicy. Filmowa Warszawa niewiele jednak się różni od obśmiewanej wcześniej głuchej prowincji. Wygląda jak ubogie zaplecze „Wesela” albo lekko podrasowana, zabita dechami nora z „Domu złego”. Tyle że z pasami szybkiego ruchu, rozgrzebanymi rondami, wielopoziomowymi skrzyżowaniami i gdzieniegdzie wyłaniającymi się autostradami, po których śmigają bezkarnie drogowi piraci.

Od pierwszej do ostatniej sceny wyczuwa się ten sam smród zatęchłego, moralnego bagna, choć to mało powiedziane.

Polityka 05.2013 (2893) z dnia 29.01.2013; Kultura; s. 76
Oryginalny tytuł tekstu: "Piramida zła"
Reklama