Kultura

Majowe delicje

Komiksy maja 2013

materiały prasowe
W tym miesiącu polecamy twórców, którzy tworzą świetne komiksy, ale nie są szerzej znani w Polsce. Najwyższa pora ich poznać.
materiały prasowe
materiały prasowe

Jeśli ktoś sądzi, że ma nieobliczalnego szefa, powinien koniecznie przeczytać „Kukułki Bouzona” Anouk Ricard (Post). Francuska rysowniczka pokazuje nam życie w firmie produkującej zegary ścienne. Wyjątkowo złośliwy, inteligentny dowcip oraz celne dialogi to niejedyne zalety komiksu. Z klimatem historii doskonale koresponduje warstwa graficzna. Skrajnie uproszczony rysunek, mocne, czyste kolory i formuła alegorii zwierzęcej z czytelnie przedstawionymi charakterami postaci tylko potęgują szalony klimat opowieści. Szkoda jedynie, że pod koniec fabuła zmienia się z historii korporacyjnej w kryminał i całość trochę na tym traci.

Ocena: 5/6

*

Z opresyjnej firmy przenieśmy się teraz do opresyjnego państwa. Nicolas Presl w swojej „Fabryce” (Lokator) pokazuje totalitarny kraj, w którym represjonowana mniejszość (głównie artyści) odróżnia się od większości detalem – liczbą palców u dłoni. Mniejszość ma ich sześć i jest prześladowana, niezależnie od wieku. Pewnego dnia syn pianisty ucieka z łapanki i znajduje schronienie u „normalnego” pracownika tytułowej fabryki. Przed naszymi oczyma rozgrywa się pełna napięcia walka o przetrwanie. Presl posługuje się iście picassowskim przerysowaniem i deformacją postaci, a jednocześnie konsekwentnie buduje przytłaczający klimat świata, gdzie człowiek jest tylko trybikiem w totalitarnej machinie.

Ocena: 5/6

*

W czarnych, smutnych barwach widzi świat również Bart Nijstad w komiksie „Komarów” (Centrala). Holenderski autor jest zwycięzcą Ligatura Pitching 2012 – konkursu dla młodych talentów, odbywającego się co roku podczas Międzynarodowego Festiwalu Kultury Komiksowej Ligatura w Poznaniu. Jego album to opowieść o prowincjonalnym, zgnuśniałym holenderskim miasteczku, w którym porządni mieszkańcy protestują przeciwko fabryce asfaltu i czarnym robotnikom. Pozornie bardzo realistyczna opowieść szybko zamienia się w surrealistyczną, zaskakującą i niejednoznaczną historię.

Ocena: 4/6

 

Więcej recenzji i tekstów o opowieściach obrazkowych na komiksowym blogu POLITYKI.

Polityka 21.2013 (2908) z dnia 21.05.2013; Afisz. Premiery; s. 75
Oryginalny tytuł tekstu: "Majowe delicje"
Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

Społeczeństwo

Koniec miłości?

Świat, jaki znaliśmy, dobiega końca. Coraz mniej potrzebna staje się choćby miłość. Uległa współczesnemu kapitalizmowi, który postawił na wolność obyczajową, a z seksualności uczynił siłę napędową gospodarki.

Edwin Bendyk
14.02.2020
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną