Kultura

Co widzę?

Mark Rothko - wystawa roku!

Mark Rothko przed jednym ze swoich dzieł, 1961 r. Mark Rothko przed jednym ze swoich dzieł, 1961 r. Kate Rothko/Apic/Getty Images / FPM
Wystawa Marka Rothki w Muzeum Narodowym w Warszawie jest najbardziej znaczącym wydarzeniem muzealnym tego roku w kraju. A równocześnie silną manifestacją tego, co w malarstwie, choć coraz rzadsze, szczególnie pociąga – prawdziwej duchowości.
„Bez tytułu” - praca Rothki wystawiona przed aukcją w nowojorskim oddziale Sotheby´s, 2010 r.Emmanuel Dunand/AFP/EAST NEWS „Bez tytułu” - praca Rothki wystawiona przed aukcją w nowojorskim oddziale Sotheby´s, 2010 r.

Garnitur, okulary, łysina, zmęczone spojrzenie, stateczna, nieco sztywna poza… Ze zdjęć spogląda na nas mężczyzna, którego dużo łatwiej wziąć za księgowego czy akwizytora ubezpieczeń niż współtwórcę jednego z najbardziej spektakularnych nurtów współczesnej sztuki. Ten dysonans okazuje się niejedynym w życiu i twórczości Rothki, a opowieść o jego losach i jego dziełach pełna jest zaskoczeń.

Urodził się na Łotwie (jako Rothkowitz) i jak wielu Żydów w tamtych czasach i w tamtych nieprzyjaznych im miejscach wyemigrował z rodziną do Stanów Zjednoczonych.

Polityka 23.2013 (2910) z dnia 04.06.2013; Kultura; s. 76
Oryginalny tytuł tekstu: "Co widzę?"

Czytaj także

Kultura

Butelki z benzyną w formacie JPG, czyli sztuka protestu

Od kilkunastu lat chodzę na demonstracje dopominające się o prawa kobiet czy mniejszości. Grzecznie już było – mówi grafik Jarek Kubicki, twórca plakatów, które stały się wizualnymi symbolami obecnego protestu.

Jakub Knera
28.10.2020