Kultura

Superman kontra Hollywood

Jak Hollywood z Supermenem wojowało

Henry Cavill jako nowy Superman w „Człowieku ze stali”. Henry Cavill jako nowy Superman w „Człowieku ze stali”. Warner Bros. Pictures/Supplied by LMK / Medium
Historia powrotu Supermana na wielki ekran to temat na niezły film sensacyjny.
Nie wszyscy wiedzą, że najpotężniejszy z komiksowych superherosów zaczynał jako złoczyńca.Warner Bros/materiały prasowe Nie wszyscy wiedzą, że najpotężniejszy z komiksowych superherosów zaczynał jako złoczyńca.

Jest szybszy od pędzącego pocisku, silniejszy od rozpędzonej lokomotywy, potrafi przeskoczyć najwyższy budynek, w tym roku kończy zaś 75 lat. Czego najstarszy, najpotężniejszy i wciąż najbardziej rozpoznawalny spośród komiksowych herosów mógłby sobie życzyć? Być może kolejnej młodości, którą mógłby zagwarantować mu wchodzący właśnie na ekrany „Człowiek ze Stali” Zacka Syndera. Albo świętego spokoju, bo po tym, co w ciągu ostatnich dwóch dekad przeszedł za sprawą hollywoodzkich producentów, każdy miałby prawo mieć wszystkiego serdecznie dość.

Polityka 25.2013 (2912) z dnia 18.06.2013; Kultura; s. 80
Oryginalny tytuł tekstu: "Superman kontra Hollywood"

Czytaj także

Świat

Demonstrancie, pokaż twarz!

Zakazy zakrywania twarzy podczas demonstracji mnożą się nie tylko w państwach autokratycznych, ale też na Zachodzie. Czy możliwa jest demokracja bez anonimowości?

Jędrzej Winiecki
15.10.2019