„Polityka”. Pilnujemy władzy, służymy czytelnikom.

Prenumerata roczna taniej o 20%

OK, pokaż ofertę
Kultura

Poezja jak wirus

Paul Celan. Poezja jak wirus

Paul Celan (po prawej) i Ingeborg Bachmann podczas jednego ze spotkań literackich Grupy 47 (1952 r.), której celem było wspieranie młodych literatów. Paul Celan (po prawej) i Ingeborg Bachmann podczas jednego ze spotkań literackich Grupy 47 (1952 r.), której celem było wspieranie młodych literatów. PNIB / materiały prasowe
Jednym z najpopularniejszych poetów w Polsce stał się niespodziewanie Paul Celan, twórca trudny i wymagający.
Niemal każdy z wierszy Paula Celana ma już po polsku co najmniej kilka przekładów.Interfoto/Forum Niemal każdy z wierszy Paula Celana ma już po polsku co najmniej kilka przekładów.

Niełatwo znaleźć innego poetę tak często przekładanego i dyskutowanego. Właśnie ukazał się zbiór przekładów Ryszarda Krynickiego „Psalm i inne wiersze”, poprzedzony zbiorem interpretacji wierszy poety „Kartki Celana” pod redakcją Joanny Roszak i książką Petro Rychło „Szibbolet. Poszukiwania tożsamości żydowskiej w niemieckojęzycznej poezji Bukowiny”. W tym samym krakowskim wydawnictwie Austeria nieco wcześniej ukazała się fundamentalna biografia poety pióra Johna Felstinera „Paul Celan. Poeta, ocalony Żyd”, którą wspaniale uzupełnił tom korespondencji Celana i Ingeborg Bachmann „Czas serca” (przeł. Małgorzata Łukasiewicz). Wydawnictwo Literackie dwukrotnie opublikowało jego „Utwory wybrane” w różnych przekładach pod redakcją Krynickiego, a słynna mowa Celana, zatytułowana „Południk” (przeł. Andrzej Kopacki), znalazła się w „Literaturze na Świecie”.

Jak bardzo Celan wrósł w polską literaturę, widać, gdy prześledzimy listę jego tłumaczy, w dużej mierze znakomitych poetów. Przekładali go: Julian Przyboś, Tymoteusz Karpowicz, Witold Wirpsza, Stanisław Barańczak, Ryszard Krynicki, Feliks Przybylak, Jacek St. Buras, Sława Lisiecka i Zdzisław Jaskuła, Jakub Ekier, Piotr Lachmann, Artur Szlosarek i inni. Niemal każdy z jego wierszy ma już po polsku co najmniej kilka przekładów, tylko najbardziej znana „Fuga śmierci” cytowana jest zazwyczaj tylko w jednym tłumaczeniu Stanisława Jerzego Leca. Nawet Ryszard Krynicki w wyborze swoich przekładów zamieszcza ten jeden wiersz w tłumaczeniu Leca, bo uznał go za najdoskonalszy.

Inne utwory są ciągłym wyzwaniem dla kolejnych pokoleń tłumaczy. To jest praca często nigdy nieukończona – Krynicki od dawna tłumaczy te same wiersze, a niektórych swoich przekładów, jak pisze, nie włączył do wydanego właśnie zbioru, bo uznał, że nie są jeszcze dość dobre.

Polityka 25.2013 (2912) z dnia 18.06.2013; Kultura; s. 88
Oryginalny tytuł tekstu: "Poezja jak wirus"
Reklama