„Golgota Picnic”: kalendarium skandalu

Krucjata przeciw Golgocie
Jacek Marczewski/Renata Dąbrowska/Forum

David Ruano

materiały prasowe

materiały prasowe

materiały prasowe

Protest przeciwko „Golgota Picnic” przed Starym Teatrem w Krakowie.
Karolina Przewrocka/Materiały prywatne

Protest przeciwko „Golgota Picnic” przed Starym Teatrem w Krakowie.

Protestujący z transparentami. Wszystkiemu winny rząd Tuska.
Stary Teatr w Krakowie/Facebook

Protestujący z transparentami. Wszystkiemu winny rząd Tuska.

Tłum przed Starym Teatrem w Krakowie. Widzowie potrzebowali asysty policjantów.
Stary Teatr w Krakowie/Facebook

Tłum przed Starym Teatrem w Krakowie. Widzowie potrzebowali asysty policjantów.

Reżyser Rodrigo García tłumaczy, że też go wiele rzeczy obraża, ale wtedy po prostu ich nie ogląda.
Nowy Teatr w Warszawie/Facebook

Reżyser Rodrigo García tłumaczy, że też go wiele rzeczy obraża, ale wtedy po prostu ich nie ogląda.

Tomasz Terlikowski pod TR Warszawa. Na Facebooku teatru czytamy: „To chyba pierwsza wizyta red. Terlikowskiego, co prawda jeszcze nie w naszym teatrze, ale już blisko. Może kiedyś zechce przyjść i zobaczyć jakieś przedstawienie?”.
TR Warszawa/Facebook

Tomasz Terlikowski pod TR Warszawa. Na Facebooku teatru czytamy: „To chyba pierwsza wizyta red. Terlikowskiego, co prawda jeszcze nie w naszym teatrze, ale już blisko. Może kiedyś zechce przyjść i zobaczyć jakieś przedstawienie?”.

Scena siódma: Akcja obywatelska w obronie spektaklu

Jeszcze ważniejsza okazała się przeprowadzona w miniony weekend, tydzień po odwołaniu pokazów „Golgota Picnic” na festiwalu Malta, obywatelska akcja „Golgota Piknik – zrób to sam”.

W około trzydziestu teatrach i innych instytucjach w całym kraju odbyły się pokazy nagrania wideo „Golgota Picnic” oraz czytania scenariusza przedstawienia.

Scena ósma: W całej Polsce – pokazy, czytanie scenariusza... i protesty

W Nowym Teatrze Krzysztofa Warlikowskiego w Warszawie czytali scenariusz artyści Rodriga Garcíi, obecny był także reżyser. Przed bramą teatru protestowało około stu osób uzbrojonych w ciekawe połączenie różańców i gwizdków. Święte obrazki sąsiadowały z aparatami fotograficznymi, przy pomocy których protestujący fotografowali wchodzących do teatru, strasząc umieszczeniem zdjęć na portalach prawicowych.

Starsi modlili się, egzorcyzmowali i szarpali próbujących wejść na spektakl. Krzyczeli na przemian: „Komuchy”, „No pasaram” i „Zakaz pedałowania”. Grupa młodych mężczyzn blokowała widzom dojście do bramy teatru. Dwóch policjantów nie było w stanie pomóc widzom, a posiłki przybyły późno, część widzów musiała więc dostać się na teren teatru tylnym wejściem. Trzystu widzów mogło wysłuchać czytania głównie dzięki firmie ochroniarskiej wynajętej przez teatr, broniącej teatru przed atakiem. Rozmowa z artystami nie doszła już jednak do skutku, bo ktoś na widowni rozbił butelkę ze śmierdzącym płynem.

W piątek przed TR Warszawa, gdzie odbyła się projekcja nagrania video spektaklu „Golgota Picnic”, protestowało około 150 osób. Główną bohaterką była pani sypiąca widzom w oczy solą, rzekomo egzorcystyczną.

Obok transparentów Krucjaty Różańcowej za Ojczyznę widniały znaczki Radia Maryja. Na warszawskim placu Defilad zorganizowane przez Teatr Studio czytanie scenariusza m.in. przez aktorów TR Warszawa i Tomasza Karolaka zagłuszać próbowała kilkusetosobowa grupa z gwizdkami, syrenami, w użyciu obok litanii był także Hymn.

Tutaj też po raz pierwszy na okrzyki manifestantów okrzykami odpowiedzieli obrońcy Konstytucji, na hasło: „Bluźniercy!”, odpowiadając skandowaniem: „Wolność słowa!”. A na transparenty: „Barbarzyńcy czy artyści?” czy robiący wrażenie napis „Żądamy kultury!”, odpowiadając transparentami: „Krzyżami Polacy są poniżani” i „Krzyżowcy, zlitujcie się!”. Według jednych był to teatr totalny, według innych – teatr absurdu.

W Krakowie przed Starym Teatrem protestujący trzymali transparent z napisem „Kościół walczący” i skandowali: „Wielka Polska katolicka”, „Nie pozwól nikomu rządzić w swoim domu”. Protestowało około 500 osób.

Podobnie było przed Teatrem Polskim we Wrocławiu i Teatrem Polskim w Bydgoszczy. Przed tym ostatnim transparenty protestujących były rymowane: „Poznań zdzielił ich kopniakiem, do Bydgoszczy włażą rakiem”, „Myśli nędzna kreatura, że chałtura to kultura”, „Hitler ze Stalinem też z Bogiem walczyli, wszyscy wiedzą, jak skończyli”. Protestowali zwolennicy Radia Maryja, przedstawiciele Akcji Katolickiej Diecezji Bydgoskiej, Rowerowej Brzozy, a także osoby w koszulkach Zawiszy Bydgoszcz.

Na placu Wolności w Poznaniu kilkaset osób czytało tekst Rodriga Garcíi unisono. „Dlaczego mamy na rękawach polskie barwy? Bo reprezentujemy Polskę” – tłumaczył, rozdając przechodniom egzemplarze „Golgoty Picnic”, organizator czytania Wojtek Ziemilski.

Czytających i demonstrujących oddzielał rząd policjantów. W tym samym czasie na pobliskim placu Mickiewicza odbywała się procesja ku czci Najświętszego Serca Pana Jezusa. Prowadzący ją arcybiskup Gądecki mówił do blisko tysiąca wiernych: „Jest nas więcej niż zazwyczaj na tej procesji, więc tym bardziej muszę podziękować wszystkim, którzy przyłączyli się do protestu przeciwko przedstawieniu, którego nazwy nie chcę nawet wymieniać. Te osoby zrozumiały, że stoimy na skrzyżowaniu, z jednej strony jest przyzwoitość, z drugiej brak jakiegokolwiek zahamowania etycznego”.

Prezentacje „Golgota Picnic” odbyły się także m.in. w Teatrze Śląskim w Katowicach (przy skromnej manifestacji przeciwników) i w Teatrze TrzyRzecze w Białymstoku, gdzie na manifestację stawił się ONR, a agresywni kibole sugerowali, że drewniany budynek teatru jest łatwopalny. Na widownię dostał się przedstawiciel protestujących – młody chłopiec. Gdy zaczął odmawiać „Zdrowaś Mario”, dostał oklaski od publiczności, ale gdy zaczął wznosić okrzyki, został wyproszony.

Pokaz odwołało za to Centrum Kultury w Lublinie: „Mając na uwadze sprzeciw różnych środowisk, ostrzeżenia formułowane przez Wydział Bezpieczeństwa Mieszkańców i Zarządzania Kryzysowego i wynikające z tego bezpośrednie zagrożenie bezpieczeństwa widzów, pracowników oraz mienia Centrum Kultury, a także w związku z bezprecedensowym apelem Kurii Lubelskiej o zaniechanie pokazu, podjęliśmy decyzję o odwołaniu wydarzenia” – napisała w oświadczeniu dyrekcja.

Organizatorzy przenieśli pokaz do prywatnego klubu Dom Kultury, gdzie, ku ich zdziwieniu, 150 osób obejrzało go nie niepokojonych przez żadnych manifestantów. „Ulegając presji szantażu, informuję, że Teatr Rozrywki rezygnuje z zaplanowanego na dziś pokazu filmowego z zapisem spektaklu »Golgota Picnic« Rodriga Garcíi” – napisał w oświadczeniu dyrektor Teatr Rozrywki w Chorzowie.

W Teatrze Lalki i Aktora Pinokio w Łodzi tłum protestujących z różańcami, portretami Jezusa Chrystusa i Jana Pawła II udaremnił czytanie scenariusza.

Scena dziewiąta: Wyborcza drukuje scenariusz. O co tyle hałasu?

„Gazeta Wyborcza” w wydaniu z 28 czerwca wydrukowała cały tekst scenariusza „Golgoty Picnic”. Od tego momentu każdy może sobie wyrobić własną opinię na temat najgłośniejszej sztuki w 250-letniej historii polskiego publicznego teatru. 

Kto potrzebuje wolności? Zapis debaty wokół spektaklu „Golgota Picnic” z udziałem reżysera Rodriga Garcíi, Filipa Berkowicza (Sacrum Profanum, Misteria Paschalia), Beaty Chmiel (Obywatele Kultury), Hugo de Greefa (European Festivals Association), Krzysztofa Materny (Solidarity of Arts), Michała Merczyńskiego (Malta Festival Poznań), reżysera Gerardo Naumanna i profesorów Krzysztofa Podemskiego i Andrzeja Wirtha. Moderuje Jacek Żakowski.

Czytaj także

Aktualności, komentarze

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną