Mariusz Czubaj zaprasza do konkursu „Lato z kryminałem”

Jak zostałem pisarzem
Nie znasz dnia i godziny. I nigdy nie wiesz, kogo spotkasz na swojej drodze. Raz będzie to miłość życia. Raz seryjny morderca. Raz miłość życia, która okaże się seryjnym mordercą.
Mariusz Czubaj
Aleksandra Litorowicz/Materiały prywatne

Mariusz Czubaj

Pozwólcie na krótkie wyznanie z cyklu: „Jak zostałem pisarzem”. Właściwie spowiedzi takie należy czynić, gdy osiągnie się stan umysłu Mahatmy Gandhiego, wyląduje na Księżycu albo – na jedno wychodzi – gdy przynajmniej dwa razy odbierze się Nagrodę Nike. Ponieważ żadna z tych rzeczy mi nie grozi, pozwólcie więc, że opowiem teraz.

Oto, co się wydarzyło.

Był początek 2006 roku, gdy – jako dziennikarz tygodnika „Polityka” – pojechałem do Wrocławia, by przeprowadzić rozmowę z laureatem literackiego Paszportu, Markiem Krajewskim.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną