Osoby czytające wydania polityki

„Polityka” - prezent, który cieszy cały rok.

Pierwszy miesiąc prenumeraty tylko 11,90 zł!

Subskrybuj
Kultura

Graj, anonim

BOKKA i inni tajemniczy artyści

BOKKA BOKKA Dariusz Kawka
Jedną z największych atrakcji sezonu festiwalowego jest BOKKA, polska grupa tworzona przez znanych muzyków ukrywających tożsamość. Dołączyli do grona coraz liczniejszych anonimowych artystów.
The Residentsmateriały prasowe The Residents

BOKKA zadebiutowała w październiku ubiegłego roku. Pisana wielkimi literami, ale opisywana stosunkowo niewielką kampanią informacyjną. Piosenka „Town of Strangers” brzmiała niczym nowoczesny elektroniczny pop z Zachodu i szybko doczekała się prezentacji w jednym z dużych amerykańskich serwisów internetowych poświęconych muzyce, więc na początku wzięto ich za import. Pole do spekulacji otworzyło wypuszczone do prasy zdjęcie: cienie trzech osób. Kobieta (to akurat można było wywnioskować z piosenki) i dwóch mężczyzn, w tym jeden o bardzo charakterystycznej czuprynie, która z miejsca wywołała głosy, że to Dawid Podsiadło. Gdy w świat poszła wieść, że to artyści już polskiej publiczności znani, pojawiły się typy: muzycy grupy Kamp!, Indigo Tree, très.b, Fismoll, Bogdan Kondracki. Wśród wokalistek: Monika Brodka, Misia Furtak, Karolina Kozak i Kari Amirian. Na Pudelku ktoś rzucił, że to Ala Janosz, ale plotkarskie serwisy nie bardzo się tworem interesowały – bo skoro nie ma pewności, kto tak naprawdę w tym gra, to czy w ogóle chodzi o celebrytów?

Na koncertach (do tej pory m.in. ­Open’er, Audioriver, koncerty Męskiego Grania, wkrótce festiwale Nowa Muzyka i Goodfest) pojawiają się nie trzy osoby, ale pięć i ewidentnie brakuje tego z czupryną – są za to jednolite białe stroje i maski. Grupa porozumiewa się za pośrednictwem komunikatów wyświetlanych na ekranie. A na koniec robi sobie zdjęcie na tle widowni i publikuje w sieci.

Publiczność w ciągu paru miesięcy znudziła się odgadywaniem, kto to taki, i zaczęła grać w tę grę. – Ludzie piszą do nas: „nigdy się nie ujawniajcie!”. Raz ktoś odważył się wrzucić na Facebooku kilka nazwisk, którymi oczywiście nie trafił, ale ściągnął na siebie takie gromy, że po 24 godzinach sam usunął swój wpis – pisze BOKKA.

Polityka 34.2014 (2972) z dnia 19.08.2014; Kultura; s. 74
Oryginalny tytuł tekstu: "Graj, anonim"
Reklama