Cała prawda o liderze Nirvany

Widziałem szczęśliwego Cobaina
Rozmowa z Brettem Morgenem, reżyserem głośnego filmu dokumentalnego „Kurt Cobain: Montage of Heck”, który właśnie wchodzi do polskich kin.
„Kurt zachowywał się jak rozkapryszony dzieciak, a jednocześnie był niezwykle wrażliwym i inteligentnym facetem, oddanym ojcem i mężem”.
Stephen Sweet/REX/EAST NEWS

„Kurt zachowywał się jak rozkapryszony dzieciak, a jednocześnie był niezwykle wrażliwym i inteligentnym facetem, oddanym ojcem i mężem”.

Małgorzata Steciak: – Nad filmem o zmarłym w 1994 r. Kurcie Cobainie pracował pan osiem lat. Dlaczego tak długo?
Brett Morgen: – Kiedy Courtney Love osiem lat temu zaproponowała mi zrealizowanie dokumentu o swoim zmarłym mężu, wydawało mi się, że dostałem gwiazdkę z nieba. Obliczyłem, że za niecały rok będziemy szykować się do premiery. Tymczasem, zanim w ogóle mogłem pomarzyć o włączeniu kamery, przez sześć lat mocowałem się z papierkową robotą.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną