Miej własną politykę.

Pierwszy miesiąc prenumeraty tylko 11,90 zł!

Subskrybuj
Kultura

Wzbić się ponad podział

Kawiarnia literacka

Zupełnie mnie nie martwi podział Polski na „dwie kultury” (opisywany przez Zdzisława Pietrasika, POLITYKA 18 – red.).

Przeciwnie: podział ten syci moje pisarskie oko, bo uwyraźnia ludzi i zaostrza kontury dusz, co daje ciekawe widoki. Zresztą podział ten jest łagodny, a nawet zupełnie landrynkowy w porównaniu z tym, co działo się w dwudziestoleciu międzywojennym, kiedy to na przykład „Wiadomości Literackie” naparzały się z „Prosto z Mostu”, a „Prosto z Mostu” z „Wiadomościami Literackimi”. I nikt się wtedy nie wsłuchiwał w żadne racje przeciwnej strony. Ani Grydz nie wsłuchiwał się w brunatne myśli Stanisława Piaseckiego, ani Piasecki w różowo-liberalne myśli Grydza. Obaj uważali, że ten drugi chce ściągnąć na Polskę Armagedon, co wykluczało wszelkie niuanse.

Po wojnie było to samo. Wystarczy przypomnieć sobie, jak zajadła różnica dzieliła dzieła o powstaniu warszawskim: choćby „W rozwalonym domu” Jana Dobraczyńskiego” i „Kanał” Wajdy.

Idea wsłuchiwania się jest oczywiście piękna, niemniej raczej nieżyciowa. To prawda, że Smoleńszczycy nie za bardzo się wsłuchują w rację „Golgoty Picnic”, ale i Golgotczycy też nie mają specjalnej ochoty wsłuchiwać się w rację zamachową. Poza tym nie bardzo wiem, na czym miałoby w tym wypadku polegać wsłuchiwanie się. Jeśli ktoś uważa, że Jezus był (i jest) Bogiem, to czuje się dotknięty do żywego zabawami Golgotczyków – i tyle. Po prostu pali go część twarzy żywym ogniem, jakby mu ktoś wymierzył mocny policzek. Żądać, by w takim stanie wsłuchiwał się w rację strony przeciwnej, wydaje mi się pewną przesadą.

Ludzie w ogóle rzadko wsłuchują się w cokolwiek, dobrze jeśli słuchają chociaż jednym uchem. Dzielenie na dwa nie niepokoi mnie zupełnie, o ile nie przechodzi w akcję bezpośrednią. W dwudziestoleciu sympatycy Stanisława Piaseckiego akcję bezpośrednią sobie upodobali, na co władze sanacyjne po zamachu na ministra Pierackiego odpowiedziały delegalizacją dziarskich chłopców z ONR, a nawet część z nich zapakowały do obozu odosobnienia w Berezie Kartuskiej.

Polityka 23.2015 (3012) z dnia 31.05.2015; Kultura; s. 103
Oryginalny tytuł tekstu: "Wzbić się ponad podział"
Reklama