Polscy kolekcjonerzy wyrzucają miliony na malarstwo patriotyczno-sentymentalne

Kwestia smaku
Na wtorkowej aukcji malarstwa w Warszawie sprzedano nieznośnie patetyczny obraz Jacka Malczewskiego „Lekcja historii” za blisko 2 mln zł. Media się ekscytują. A ja nie jestem pewien, czy jest to powód do radości.
Jacek Malczewski „Lekcja historii”
AgraArt/•

Jacek Malczewski „Lekcja historii”

Zacznę jednak od chwili wspomnień. Przed blisko ćwierć wiekiem kierowałem jednym z rodzimych domów aukcyjnych. Jeżeli mieliśmy w ofercie sprzedaży prace Malczewskiego, Brandta, Wierusza-Kowalskiego czy Siemiradzkiego, to w ciemno można było przewidzieć szaloną licytację i wysokie ceny.

W czasach szalejącego młodego kapitalizmu i szalonych nowobogackich karier dla tych i paru innych nazwisk kolekcjonerzy byli gotowi zaprzedać duszę diabłu.

Minęło 25 lat. Kapitalizm okrzepł, weszliśmy odważnie do Europy, a tzw.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną