Drugie życie muzycznych idoli z okresu PRL-u

Plądrofonia stosowana
W tym sezonie polscy twórcy muzyki klubowej, alternatywnej i hip-hopu sięgają po utwory gwiazd estrady z czasów PRL: od Krystyny Prońko po Zbigniewa Wodeckiego. A te się rewanżują.
Jedna z krajowych sensacji ostatniego sezonu duet Pro8l3m.
Piotr Pytel

Jedna z krajowych sensacji ostatniego sezonu duet Pro8l3m.

Krystyna Prońko, na płycie „Albo inaczej” wydanej przez hiphopową wytwórnię Alkopoligamia śpiewa klasyczne utwory polskich raperów.
Tomasz Karwiński/Facebook

Krystyna Prońko, na płycie „Albo inaczej” wydanej przez hiphopową wytwórnię Alkopoligamia śpiewa klasyczne utwory polskich raperów.

The Very Polish Cut Outs - wyszukują ciekawe stare nagrania z polskiego archiwum i przygotowują ich nowe, taneczne wersje.
materiały prasowe

The Very Polish Cut Outs - wyszukują ciekawe stare nagrania z polskiego archiwum i przygotowują ich nowe, taneczne wersje.

Duet Ptaki to jedni z krajowych mistrzów plądrowania płyt z polską muzyką estradową okresu PRL.
Oliwia Szanajca-Kossakowska

Duet Ptaki to jedni z krajowych mistrzów plądrowania płyt z polską muzyką estradową okresu PRL.

Płytowa rejestracja koncertu Mitch&Mitch ze Zbigniewem Wodeckim weszła właśnie do pierwszej dziesiątki krajowej listy bestsellerów.
Tomasz Karwiński/Facebook

Płytowa rejestracja koncertu Mitch&Mitch ze Zbigniewem Wodeckim weszła właśnie do pierwszej dziesiątki krajowej listy bestsellerów.

Na płycie z XXI w. Trubadurzy i Wawele zaśpiewali w jednym utworze. Zaczynają jedni: „Czasami zdaje mi się, że to tylko był sen”, na to drudzy odpowiadają, że „Tylko sen, tylko sen, który czeka, za daleko”. Co z tego, że ich piosenki dzieliło kilkanaście lat, a stylistycznie – cała epoka. W utworze Ptaków „Za daleki sen” spotykają się w nowoczesnej, klubowej oprawie, na współczesnym gruncie.

Albo Jolanta Arnal. Zapomniana gwiazda telewizji i kolorowych czasopism z połowy lat 80. Ówczesny repertuar miała zbyt słaby, żeby na scenie zostać dłużej, nagrała więc jeszcze piosenki o Smerfetce i Gargamelu, po czym znikła. Na albumie Ptaków powraca, niby tylko w jednej frazie „Nie zabijaj we mnie tego, co i tobie siłę da”, ale dziś słucha tego nie tylko Polska. Słucha świat.

Duet Ptaki to jedni z krajowych mistrzów plądrowania płyt z polską muzyką estradową okresu PRL. Co należy rozumieć jako część poważnego prądu w sztuce – plądrofonii, zdefiniowanej przez jej twórcę Johna Oswalda dokładnie 30 lat temu jako przetworzenie jednego lub więcej istniejących nagrań dźwiękowych w nową muzykę („Piractwo dźwiękowe jako kompozytorski przywilej” – głosił tytuł jego eseju).

To nie pierwsze nagrania Ptaków – już kilka lat temu światowi didżeje zwrócili uwagę na przyjemne, taneczne nagranie o znajomym tytule „Krystyna”. Zupełnie im nie przeszkadzał fakt, że fragment linii wokalnej jest po polsku, że pochodzi ze starego nagrania „Specjalne okazje” Krystyny Prońko, klasyka polskiego funku z 1980 r. Teraz duet wydał dużą płytę „Przelot”, właśnie tę odkrywającą na nowo Trubadurów i Jolantę Arnal. I jeszcze kilka starych nagrań, które czekały na bocznicy historii, nie doczekawszy się nawet porządnych wznowień.

Bardzo polskie wycinanki

Mówiąc precyzyjniej, taka „Krystyna”, podobnie jak wiele innych przeróbek estradowych hitów z poprzedniej epoki, to po prostu edit. – Wywodzi się to z kultury didżejskiej, z działań takich artystów, jak DJ Harvey czy Greg Wilson – wyjaśnia Maciej Zambon, wydawca Ptaków, zarazem należący do tego samego środowiska artystów klubowych. – Remiks to utwór, który powstaje, gdy dostajesz pełne ścieżki utworu od oryginalnego twórcy, a edit jest cięciem całego utworu, czasem bez pytania o pozwolenie.

DJ Harvey był twórcą graffiti, przyzwyczajonym do spontanicznego działania, bez oglądania się na kwestie legalności. I ten sposób myślenia zaszczepił twórcom editów, którzy w ostatnich latach działają na całym świecie szczególnie intensywnie, a punktem honoru jest dla nich znaleźć odpowiednio nieoczywiste, zaskakujące, często egzotyczne tworzywo. Najlepiej utwór sprzed lat, o którym wszyscy zdążyli zapomnieć.

Zambon wyszukiwał ciekawe stare nagrania z polskiego archiwum i przygotowywał ich nowe, taneczne, wersje, działając głównie w internecie – najpierw w pojedynkę, później we współpracy z Kacprem Kapsą. Gdy niespodziewanie pojawiła się pierwsza oferta wydania editów Zambona na winylu – z amerykańskiej wytwórni Bumrocks – trzeba było wymyślić nazwę. Stanęło na „Bardzo polskich wycinankach” – The Very Polish Cut Outs. W ciągu dwóch lat dołączyło do nich paru kolejnych didżejów, a ich wersje polskich szlagierów, m.in. Breakoutu, Maanamu, Czerwonych Gitar, prezentowane były na całym świecie. Z czasem tłoczone były na płytach, ale niewielkie nakłady znikały błyskawicznie, zwykle w przedsprzedaży albo spod lady – poza Polską także w Anglii, Francji, Holandii, w Niemczech i USA. Zambon i Kapsa wybrali sobie też logo nawiązujące do polskiej tradycji – koguta podobnego do tego z symbolu Polskich Nagrań. – Wytwórni odwołujących się do takich poszukiwań było mnóstwo, ale my chcieliśmy podkreślać, że publikujemy muzykę z jednego konkretnego kraju – mówi Maciej Zambon.

Byli już wcześniej didżeje, którzy z sentymentem podchodzili do estrady czasów PRL. Grupa Soulservice buszowała w archiwum Polskich Nagrań i wydawała na składankach serii „Polish Funk” zapomniane utwory taneczne z lat 70. Mieszkającemu na stałe w Berlinie i myślącemu w światowych kategoriach Zambonowi zależy jednak na tym, by jego wynalazki były jeszcze mniej oczywiste. Stąd zamiast funku wybiera więc „Powiedzmy to” Breakoutów czy „Noc komety” Budki Suflera. – Nawet jeśli są to próby naśladowania zachodnich trendów, to uwodzą słowiańską zmysłowością albo specyficzną „taniością”.

Sztuka brutalna

W utworach jednej z krajowych sensacji ostatniego sezonu duet Pro8l3m rozmawia z kolei na przykład z niedawnym kandydatem w wyborach prezydenckich Pawłem Kukizem. Rozmawiają całkiem dosłownie – z tekstem piosenki „Księżycowy krok” jego grupy Aya RL, dopowiadając swoje kwestie między wierszami:

(Paweł Kukiz) Budzę się przy blasku
(Pro8l3m) Całkiem sam, kłująca moc
(Paweł Kukiz) Ostrych barw
(Pro8l3m) Jest pusta butelka, jest hajs
I ja jak kukiełka chcę wstać

(Paweł Kukiz) Głuchnę w wielkim huku
(Pro8l3m) Paskudnych resztek
(Paweł Kukiz) Słusznych salw

Na płycie „Art Brut” Pro8l3m podobnie potraktował inne klasyki polskiego popu, m.in. Haliny Frąckowiak, Krystyny Prońko, Krystyny Giżowskiej czy grupy Rezerwat, dodając do tego filmowe dialogi z „Wielkiego Szu”. Album, ogólnie bliski standardom ulicznego rapu, zbiera bardzo dobre recenzje nie tylko w prasie hiphopowej.

Czytaj także

Aktualności, komentarze

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną