Kultura

Mea pulpa

Femme fatale, czyli kobieta fatalna, głównie dla własnej kariery, postanowiła wyjechać do Brazylii. Mowa oczywiście o byłej żonie Piotra Adamczyka, niejakiej Kate Rozz. Jej losy w show-biznesie można porównać do oglądania bajkowych losów Kopciuszka od tyłu. Na początku było fajnie, a potem straszna bieda.

Daniel Olbrychski wrócił na okładki pism i pierwsze strony internetowych portali. A wszystko za sprawą najkrótszej roli w swoim życiu. Po prostu jechał samochodem, mając w wydychanym powietrzu 0,9 promila. Jestem przekonany, że gdyby chciał, to przy swoim talencie mógłby spokojnie zagrać dwa promile.

• Wszyscy zadają sobie pytanie, czy to upadek roku czy przejęcie roku. Projektant mody Maciej Zień został oskarżony przez wspólników o wynoszenie z własnej firmy własnej garderoby oraz częściowo własnych pieniędzy. Podobno z powodu kłopotów finansowych. To byłaby całkowicie nowa moda. Okradanie siebie samego.

• Będzie nowy serial w TVN. „Aż po sufit!” to opowieść o rodzinie Domirskich, ich życiowych zakrętach, tajemnicach, miłosnych wzlotach i upadkach. Zagrają Olszówka, Foremniak i Pazura. Scenariusz przywędrował aż z Australii. Polski widz ma w sobie coś z Aborygena. Też często nie może uwierzyć w to, na co patrzy.

• Przechodzący do historii prezes TVP Juliusz Braun dał się nam poznać jako autor wielu ciekawych inicjatyw oświatowych. Na początku oznajmił, że Adam Nergal Darski nie wystąpi więcej w telewizji publicznej, a następnie do tego samego grona dołączył Dorotę Rabczewską. Teraz, wreszcie, przyszedł czas na niego.

• Po sukcesie programu „Mali giganci” telewizja TVN szykuje kolejny show z udziałem dzieci. „Aplauz, aplauz!” to format, który pochodzi z Hiszpanii, a występują w nim najmłodsi w duecie z mamą, tatą, dziadkiem lub babcią. Trwa poszukiwanie jurorów. Ludzi, którzy – jak posłowie – nie znają się na niczym, a decydują o wszystkim.

• To było najbardziej komiczne wydarzenie roku. „Gazeta Wyborcza” postanowiła przyznać tytuł Człowieka Roku odchodzącemu prezydentowi Bronisławowi Komorowskiemu. Za konsekwencję Mazowieckiego i przyzwoitość Bartoszewskiego. Też uważam, że bycie prezydentem to ciężki zawód. Szczególnie jak się go sprawia połowie społeczeństwa.

• Zmiany w Radiu TOK FM. Zamiast Tomasza Sekielskiego w roli prowadzącego „Poranek” pojawi się szef „Wiadomości” TVP1 Piotr Kraśko. To teraz radio i telewizja zostały spięte logiczną klamrą. Będziemy się budzić o 7.00 rano przy Piotrze Kraśce w radiu i zasypiać o 19.30 przy Krzysztofie Ziemcu w telewizji.

Matthew Tyrmand, amerykański ekonomista, syn polskiego pisarza i lekkoducha Leopolda Tyrmanda, rozpoczął prowadzenie bloga w serwisie Wprost.pl. Matthew bezkompromisowo wypowiada się na temat polskiej polityki. Niestety, mam wrażenie, że podobnie jak swój ojciec uczucia lokuje pod niewłaściwym adresem.

• Odbył się kolejny festiwal piosenki w Opolu. Wszyscy, którzy przybyli, stanęli na wysokości zadania i zrealizowali powierzone im cele. Amatorzy byli amatorscy, ci plastikowi byli plastikowi, seniorzy byli wzruszający, a publiczność nietrzeźwa. I gdyby nie rozbój Donatana, emocje byłyby jak przy skręcaniu mebli z Ikea.

• Telewizja bardzo katolicka – Republika – znowu pokazała światu, że Dekalog rozumieją tam podobnie jak sekretny język delfinów. KRRiT nałożyła na nich karę 10 tys. zł za emisję reklam napoju alkoholowego w czasie chronionym. Oto sukces à rebours. Stacja o udziale 0,13 proc. reklamuje płyn o udziale 5 proc.

• To wiadomość, która napawa mnie smutkiem i melancholią. Anita Lipnicka i John Porter, cudowna, zdolna i twórcza para, rozstali się po 12 latach wspólnego związku. John, zawsze ci powtarzałem, Anita jest od ciebie młodsza o 25 lat, po co ci taka stara żona?

• To był gest heroiczny i postępowy. Mój ulubiony prezydent w tym kraju, Robert Biedroń, zachował się jak prawdziwy, cywilizowany gospodarz miasta i nie wpuścił do Słupska Cyrku Arena. Tym samym postawił tamę okrucieństwu wobec zwierząt. Niestety, tchórzofretka Fredzia ciągle w katolickiej niewoli.

Polityka 26.2015 (3015) z dnia 23.06.2015; Kultura; s. 91
Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

Kraj

Doktorat prezesa Jarosława Kaczyńskiego

Po ponad 30 latach od publicznej obrony znów dostępna jest praca doktorska Jarosława Kaczyńskiego. Poszukiwano jej od lat, spekulując nawet, czy aby taka na pewno powstała, bądź czy nie zawiera treści mało dziś politycznie poprawnych.

Marek Henzler
25.06.2007
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną