Zbigniew Libera nakręcił fabułę

Obrzędy intymne i inne
Rozmowa z artystą wizualnym Zbigniewem Liberą o sztuce krytycznej, złamanej karierze i filmie fabularnym „Walser”, którego premiera odbędzie się na festiwalu Nowe Horyzonty we Wrocławiu.
„W dzisiejszych czasach artysta jest ostatnią instancją wrażliwości na świat”.
Włodzimierz Wasyluk/Reporter

„W dzisiejszych czasach artysta jest ostatnią instancją wrażliwości na świat”.

Janusz Wróblewski: – Przed laty filmował pan swoją umierającą babcię, później zbudował obóz koncentracyjny z klocków Lego, a teraz nakręcił pan dystopię science fiction. To zaskakujący projekt, niemający wiele wspólnego z dotychczasowymi pana dokonaniami.
Zbigniew Libera: – Zajmuję się sztuką od ponad 30 lat. Niektórzy powtarzają w kółko ten sam trik. Ja nie. Wolę uczciwość wobec siebie.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj