Fenomen Adele

Efekt Adeli
Powrót na scenę Adele z pewnością zaowocuje najbardziej rozchwytywaną płytą roku. Ważniejsze jest jednak to, co przy okazji przypomina: to muzyka ukształtowała mechanizmy dzisiejszej kultury popularnej.
Nowy album Adele dla wielu osób okaże się zwykłą płytą środka, jest oszałamiający wokalnie, ale trochę wykalkulowany i odarty z artystycznego ryzyka.
Mario Anzuoni/Reuters/Forum

Nowy album Adele dla wielu osób okaże się zwykłą płytą środka, jest oszałamiający wokalnie, ale trochę wykalkulowany i odarty z artystycznego ryzyka.

Gdyby tej kariery nie było, trzeba by ją było wymyślić. Musieliby ją zmyślić menedżerowie wytwórni płytowych, żeby opowiadać młodym artystom bajki o tym, że w przemyśle rozrywkowym da się jeszcze w ogóle na czymś zarobić.

Teraz właściwie nie muszą już nic opowiadać. Wystarczy, że pokażą Adele. Ponad 30 mln sprzedanych egzemplarzy samej tylko, rekordowej w wielu kategoriach, poprzedniej płyty „21”. Klip zapowiadający nowy album obejrzany w sieci prawie 400 mln razy w ciągu trzech tygodni.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj