Miej własną politykę.

Pierwszy miesiąc prenumeraty tylko 9,90 zł!

Subskrybuj
Kultura

Efekt Adeli

Fenomen Adele

Nowy album Adele dla wielu osób okaże się zwykłą płytą środka, jest oszałamiający wokalnie, ale trochę wykalkulowany i odarty z artystycznego ryzyka. Nowy album Adele dla wielu osób okaże się zwykłą płytą środka, jest oszałamiający wokalnie, ale trochę wykalkulowany i odarty z artystycznego ryzyka. Mario Anzuoni/Reuters / Forum
Powrót na scenę Adele z pewnością zaowocuje najbardziej rozchwytywaną płytą roku. Ważniejsze jest jednak to, co przy okazji przypomina: to muzyka ukształtowała mechanizmy dzisiejszej kultury popularnej.
Na nowej płycie Adele nawiązuje muzycznie do popowych ballad z lat 80.materiały prasowe Na nowej płycie Adele nawiązuje muzycznie do popowych ballad z lat 80.

Gdyby tej kariery nie było, trzeba by ją było wymyślić. Musieliby ją zmyślić menedżerowie wytwórni płytowych, żeby opowiadać młodym artystom bajki o tym, że w przemyśle rozrywkowym da się jeszcze w ogóle na czymś zarobić.

Teraz właściwie nie muszą już nic opowiadać. Wystarczy, że pokażą Adele. Ponad 30 mln sprzedanych egzemplarzy samej tylko, rekordowej w wielu kategoriach, poprzedniej płyty „21”. Klip zapowiadający nowy album obejrzany w sieci prawie 400 mln razy w ciągu trzech tygodni.

Polityka 48.2015 (3037) z dnia 24.11.2015; Kultura; s. 84
Oryginalny tytuł tekstu: "Efekt Adeli"
Reklama
Ilustracja. Osoby czytające Politykę na różnych nośnikach.

Dołącz do nas!

Będziesz mógł czytać wszystkie teksty autorów „Polityki”.

Subskrybuję

Jesteś już prenumeratorem?

Zaloguj się >