Miasto przyszłości

Laboratorium Wrocław
Europejska Stolica Kultury przeniesie się w 2016 roku do Wrocławia i baskijskiego San Sebastian. Goście obu miast przez cały rok będą mogli wybierać w bogatym programie imprez. Tysiące zaplanowanych przedsięwzięć artystycznych i kulturalnych odpowiadają bogactwu i różnorodności współczesnej kultury.
Wystawa „Dobre czasy. Złe czasy”.
Centrum Sztuki WRO/materiały prasowe

Wystawa „Dobre czasy. Złe czasy”.

Hakowanie sprzętu i technologii
Zbigniew Kupisz/materiały prasowe

Hakowanie sprzętu i technologii

WRO 2015. Hakowanie Społecznego Systemu Operacyjnego
ME Koch/materiały prasowe

WRO 2015. Hakowanie Społecznego Systemu Operacyjnego

Odkrywając ukryte miasto
Zbigniew Kupisz/materiały prasowe

Odkrywając ukryte miasto

Odkrywając ukryte miasto
Zbigniew Kupisz/materiały prasowe

Odkrywając ukryte miasto

.

.

To jednak nie ta wielość i programowa obfitość decyduje o znaczeniu Europejskiej Stolicy Kultury. Stolica ma być nie tylko miastem atrakcji przyciągającym swoich mieszkańców i gości z całego świata do dobrej zabawy i przeżywania wrażeń estetycznych. Musi także promieniować, być źródłem kulturotwórczej energii wyrażającej się w nowych ideach, innowacjach społecznych i kulturowych, przedsięwzięciach artystycznych łamiących dotychczasowe schematy postrzegania świata.

Wrocław, miasto o złożonej, bogatej, lecz i trudnej historii, zawsze miał poczucie swej metropolitalności, którą najpełniej wyrażał w sferze ducha i intelektu. Ważny ośrodek naukowy mogący odwoływać się do wielkiej tradycji lwowskiej szkoły matematycznej, jedno z najważniejszych centrów rozwoju polskiej informatyki… A to tylko dwa spośród wielu spektakularnych przykładów wrocławskiego potencjału rozwijanego we wrocławskich uczelniach i instytutach. Ambicje miasta w tej przestrzeni najlepiej wyraża Wrocławskie Centrum Badań EIT+, miejsce gdzie w oparciu o najnowocześniejszą infrastrukturę badawczą rozwijane są technologie XXI w.

Z innych jednak względów znajdujący się w okresie powojennym za żelazną kurtyną Wrocław stał się miejscem rozpoznawalnym na kulturalnej mapie świata. Najłatwiej oczywiście przypomnieć zjawisko Jerzego Grotowskiego. Jack Lang, legendarny francuski minister kultury, wspominał podczas wizyty w Polsce kilka lat temu swą studencką pielgrzymkę do Wrocławia. Dla młodego adepta sztuki teatralnej spotkanie z Grotowskim miało kluczowe znaczenie formacyjne, było swoistym rytuałem przejścia.

Nie chodzi jednak o mitologizowanie wrocławskiego genius loci, choć też trudno ustrzec się takiej pokusy. Mitotwórczy potencjał wrocławskiej przeszłości doskonale pokazuje wystawa „Dzikie Pola. Historia awangardowego Wrocławia” przygotowana jako specjalna zapowiedź ESK Wrocław 2016 przez dyrektorkę Muzeum Współczesnego Dorotę Monkiewicz. Eskpozycja ta to opowieść o organizowaniu pustej przestrzeni po zniszczonym Festung Breslau mieście poprzez wypełnianie jej treścią nowej kultury. Kultury niezwykłej, bo twórcy pozbawieni ograniczeń, jakie narzucają „normalne” organizmy miejskie, zachowujące historyczną i materialną ciągłość, mogli rzeczywiście podjąć awangardowe strategie prowadzące do oryginalnych rezultatów.

Tożsamość miasta tworzy jednak nie tylko kultura w jej znaczeniu symbolicznym. Niemniej ważne są praktyki doświadczania miejskiej przestrzeni we wszystkich jej wymiarach. Prawdziwa metropolia czerpie swą energię z efektu złożoności, z faktu że wspomniane praktyki tworzą gęsty ekosystem działań, instytucji, rytuałów. Część tego społeczno-kulturowego systemu jest widoczna i manifestuje się przez uznane w przestrzeni miejskiej zachowania, wiele zjawisk umyka wszakże bezpośredniemu wglądowi i zainteresowaniu w obrębie głównego nurtu publicznej debaty.

To jednak na marginesach owego głównego nurtu, w różnego typu niszach najczęściej powstają nowe zjawiska. W chwili ich narodzin nigdy nie wiadomo, czy okażą się jedynie ciekawymi, lecz mało istotnymi subkulturami, czy też staną się zarodkami zmiany, która, wyzwalając procesy społeczne i kulturowe, przekształci tkankę miasta. Napięcie między widocznym i niewidocznym, między miastem wyobrażonym i opowiadanym oficjalnie a miastem praktykowanym i przeżywanym na co dzień przez jego mieszkańców, decyduje o jego metropolitalnej, kulturotwórczej sile.

Niestety, proporcjonalnie do tego kreatywnego potencjału rośnie nieprzewidywalność miasta jako żywego organizmu. Wrocław, podobnie jak inne polskie ośrodki ubiegające się o tytuł Europejskiej Stolicy Kultury, rozpoczął pracę nad swą aplikacją w momencie, gdy już nie było wątpliwości, że współczesny świat wkracza w okres głębokiego, wielowymiarowego kryzysu. Również kryzysu kulturalnego. Okazją do debaty stał się Europejski Kongres Kultury, którego Wrocław był gospodarzem w 2011 roku. Spotkanie odbywało się pod znamiennym hasłem „Kultura dla zmiany społecznej”, a towarzyszyła mu specjalnie na tę okazję przygotowana książka wybitnego socjologa i filozofa Zygmunta Baumana „Kultura w płynnej nowoczesności”. Ministrowie kultury państw Unii Europejskiej, którzy przybyli do stolicy Dolnego Śląska, by spotkać się w ramach polskiej prezydencji UE, mogli naocznie przekonać się, że pole ich odpowiedzialności jako polityków wymknęło się spod kontroli. Kultura służąca w „czasach normalnych” stabilizacji struktury społecznej, w czasach kryzysu stała się źródłem energii kwestionujących trwałość tego porządku i obowiązującego w nim ładu.

Kto uważnie wsłuchiwał się w kongresowe dyskusje, nie mógł mieć wątpliwości, że rok 2016 będzie okresem intensyfikacji procesów zmian i przekształceń rzeczywistości kulturalnej, społecznej, a także gospodarczej i w konsekwencji politycznej. Żaden z uczestników nie był w stanie przewidzieć dokładnych rezultatów zmian w wymiarze globalnym, krajowym, miejskim. Nikt też jednak nie mógł być zaskoczony, że do głębokich, wręcz rewolucyjnych przemian doszło i dalej będzie dochodzić.

Wrocław, w 2016 roku Europejska Stolica Kultury będzie siłą rzeczy miastem-laboratorium przyszłości. Bo to właśnie kultura w okresie przemian podpowiada nowe wyobrażenia ładu społecznego, dobrego życia, jest przestrzenią innowacji – nowych praktyk bycia razem, porozumiewania się i toczenia sporów. Razem z mieszkańcami Wrocławia i ich gośćmi szukać będziemy źródeł przyszłości i możliwych scenariuszy jej rozwoju w ramach programu specjalnego ESK Wrocław 2016. „Miasto/Laboratorium przyszłości”, którego kuratorem jest Edwin Bendyk, pisarz, futurolog, publicysta, kierownik działu naukowego tygodnika „Polityka”.

Program Miasto/Laboratorium Przyszłości

Hackowanie społecznego systemu operacyjnego

Przyszłości nie sposób przewidzieć, powstanie w wyniku złożonego efektu pojedynczych decyzji podejmowanych przez pojedynczych ludzi w roli konsumentów, obywateli, pracowników i pracodawców, rodziców. Decyzje te podejmujemy kierując się wyznawanymi wartościami, potrzebami, wiedzą, ulegając perswazji i uwodzeniu. Swobodę decydowania krępuje wiele czynników, na które mamy ograniczony wpływ nie tylko jako pojedyncze osoby, ale i jako społeczeństwa. Najsilniejszym z tych czynników jest dziś kapitał - to logika i dynamika jego akumulacji ma decydujący wpływ na tempo, z jakim rozwijają się nowe technologie; jak zmienia się przestrzeń miasta i jak rozwija się gospodarka.

Jeszcze przed oficjalną inauguracją programu Europejskiej Stolicy Kultury, w maju 2015 r. podczas Biennale Sztuki Mediów Wro rozpoczęliśmy projekt poszukiwawczy „Hackowanie społecznego systemu operacyjnego”. Wspólnie z artystami i badaczami, gośćmi sympozjum o tym tytule oraz późniejszych seminariów spojrzeliśmy na miasto i życie jego mieszkańców od strony różnych determinant wpływających na ich codzienne życie. Na ile jest to fizyczna przestrzeń miasta, a jeśli tak, to kto rzeczywiście decyduje o jej kształtowaniu? Na ile jest to przestrzeń komunikacyjna, do której dostęp określają techniczne interfejsy smartfonów i komputerów? Na ile jest to kultura i normy narzucane przez społeczeństwo?

Kulminacja tego programu nastąpi podczas wystawy „Eco Expanded City” i towarzyszącej jej konferencji „Interfejsy/Kody, media, symbole”. Wspólnie z artystami, badaczami i uczestnikami spróbujemy wyzwolić wyobraźnię, by dotknąć tych wymiarów przyszłości, o jakich dziś trudno nawet pomyśleć: czy czeka nas porozumiewanie na zasadzie bezpośredniej komunikacji międzymózgowej? Czy inteligencja kolektywna, której dziś wyrazem jest kultura stanie się za sprawą rozwoju interfejsów technicznych zjawiskiem biologiczno-technologicznym? I jak wobec przemian technik i mediów komunikowania zmieni się przestrzeń symboliczna oraz fizyczna przestrzeń miasta?

Program pod kierownictwem Violi i Piotra Krajewskich realizuje Centrum Sztuki Mediów Wro.

Nadzieja i odpowiedzialność. Od Stanisława Lema do papieża Franciszka

Myślenie i marzenie o przyszłości rozpościera się między dwiema skrajnościami: utopią raju na ziemi i dystopią apokalipsy. Na każdą optymistyczną wizję przyszłości pokazującą świat bez wojen, biedy, głodu, chorób można przedstawić przynajmniej jedną zapowiedź katastrofy. Niezależnie, czy doprowadzi do niej konflikt nuklearny, załamanie ekosystemu lub nieznana i niewyobrażalna dziś epidemia, zwolennicy apokalipsy nie mają wątpliwości, że dobrze już było i może być tylko gorzej. Wizjami raju na ziemi i apokalipsy żywi się kultura popularna, mają one też wybitnych patronów, którzy siłą swych umysłów nadawali myśleniu o przyszłości intelektualną dyscyplinę: Ernst Bloch, Hans Jonas, Stanisław Lem, papież Franciszek - to tylko kilka wybitnych współczesnych postaci, które odcisnęły i odciskają swe piętno na współczesnej kulturze. O ich myśli i możliwości uniknięcia apokalipsy oraz zaprojektowania nowych utopii rozmawiać będziemy podczas sympozjum towarzyszącemu Eurokonferencji Polcon 2016 „Fantastyczne światy”.

Człowiek Antropocenu

Szczyt klimatyczny ONZ w Paryżu w grudniu 2015 roku zakończył się przyjęciem globalnego porozumienia w sprawie ochrony klimatu. To wydarzenie bez precedensu, polityczny sygnał na najwyższym światowym szczeblu rozpoczynający wielki cywilizacyjny zwrot – nieuchronnie kończy się epoka paliw kopalnych. Energia pochodząca ze spalania węgla, ropy naftowej, gazu ukształtowała nowoczesność, jaką znamy, ze wszystkimi pozytywnymi i negatywnymi skutkami. Skutkiem najważniejszym jest zmiana o wymiarze geologicznym – człowiek spalając paliwa i rozwijając swą techniczną cywilizację zyskał moc kształtowania geoekosystemu. Złowieszczym wyrazem tej mocy jest globalne ocieplenie. To najbardziej spektakularna ilustracja przejścia z holoceny do antropocenu.

Postwęglową przyszłość tworzyć już więc będziemy w antropocenie. Jak będzie ona wyglądać? Jak będziemy mieszkać, wytwarzać potrzebną energię i niezbędne materiały, jak będziemy się odżywiać, bawić i pracować w perspektywie nadchodzących dekad? Jakie zmiany są nieuchronne i już zdeterminowane, a jakie zależą od naszych decyzji i wyborów?

Kondycję Człowieka Antropocenu eksplorować będziemy wspólnie z Wrocławskim Centrum Badań EIT+, które otworzy swe przestrzenie i laboratoria na spotkanie z uczestnikami programu Europejskiej Stolicy Kultury.

Wrocław 2036/2056. Foresight miejski

Benjamin Barber, wybitny amerykański myśliciel przekonuje, że przyszłość należy do miast. To w miastach-metropoliach powstają i powstawać będą niezbędne technologie oraz innowacje społeczne i polityczne niezbędne dla dalszego rozwoju cywilizacji. Z tezą Barbera zgadza się wielu innych badaczy, wymaga ona jednak uzupełnienia o odpowiedź na pytanie: jak będzie wyglądać przyszłość miast? Jak będzie zmieniać się struktura społeczna, a wraz z nią potrzeby? Jak te potrzeby będą zaspokajane? Co będzie napędzać miejską gospodarkę, w oparciu o jakie zasoby wewnętrzne i zewnętrzne będzie się ona rozwijać? W jakie zasoby należy inwestować już dziś, by maksymalnie zwiększyć potencjał rozwojowy w perspektywie nadchodzących dekad? Jak sobie wyobrażamy przyszłość i przyszłość naszego miasta?

Jak już wspominaliśmy, nie jesteśmy w stanie jednoznacznie odpowiedzieć na te pytania. Możemy jednak wspólnie z mieszkańcami podjąć systematyczną, uporządkowaną dyskusję o przyszłości. Program Europejskiej Stolicy Kultury stwarza do takiej rozmowy doskonałe warunki, intensywność wydarzeń kulturalnych oraz intensywność wydarzeń, jakie obserwujemy i będziemy obserwować w kraju i na świecie w naturalny sposób skłania do pytań co dalej, w jakim świecie żyć będą nasze dzieci i jak możemy na kształt tego świata wpłynąć.

Rozmowę o przyszłości Wrocławia i jego mieszkańców - foresight miejski Wrocław 2036/2056 prowadzić będziemy przez cały rok 2016 – tak, by jej podsumowanie przygotowane na początek 2017 roku, było także elementem podsumowania programu Europejskiej Stolicy Kultury i jednocześnie mogło posłużyć podczas prac nad strategią miasta na rok 2030.

Przyszłość jest dziś

William Gibson, wybitny pisarz gatunku cyberpunku i twórca pojęcia „cyberprzestrzeń”, stwierdził, że przyszłość jest dziś, tylko nierówno rozłożona. Niewątpliwie, pewne ośrodki są bliższe przyszłości, niż inne miejsca na ziemi – wystarczy wspomnieć Krzemową Dolinę, gdzie powstają wynalazki techniczne stające się podstawą innowacji zmieniających rzeczywistość. Krzemowa Dolina jest niepowtarzalna, podobnie jak każdy złożony ekosystem. Warto i należy się nią inspirować. Próba skopiowania byłaby jednak marnowaniem środków.

W sytuacji kryzysu, jaki obecnie rozlał się po świecie strategie oparte na naśladowaniu sprawdzonych przed kryzysem rozwiązań dodatkowo tracą sens. Jedyną sensowną odpowiedzią jest ucieczka do przodu, zamiast biernego oczekiwania na to co zgotuje przyszłość próba aktywnego jej kształtowania w oparciu o innowacyjne wykorzystanie dostępnych zasobów. Szukając odpowiedzi na pytania o swoją przyszłość Wrocław ma szansę stać się źródłem rozwiązań nie tylko dla własnych wyzwań rozwojowych.

Główne elementy programu wrocławskiego laboratorium przyszłości, uzupełnione o liczne inicjatywy dodatkowe, stworzą platformę dla wspólnego ćwiczenia i praktykowania futurofilii – aktywnej postawy wobec przyszłości polegającej na przekonaniu, że można mieć na nią twórczy wpływ.

.

.

 

Aktualności, komentarze

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną