Oferta na pierwszy rok:

4 zł/tydzień

SUBSKRYBUJ
Osoby czytające wydania polityki

Wiarygodność w czasach niepewności

Wypróbuj za 24,99 zł!

Subskrybuj
Kultura

Muzyczny ulicznik

Moondog: ekscentryczny kompozytor uliczny

W swoim dążeniu do komponowania Hardin był niezwykle konsekwentny, jednak wiele innych decyzji podejmował nagle. W swoim dążeniu do komponowania Hardin był niezwykle konsekwentny, jednak wiele innych decyzji podejmował nagle. Peter Martens
26 maja mija sto lat od urodzin Moondoga, jednego z wielkich amerykańskich kompozytorów XX w. Był postacią niejednoznaczną i inspirował twórców z różnych kierunków. Może dlatego, że pół życia spędził, stojąc na skrzyżowaniu.
Grób na Cmentarzu Centralnym w Münster, zaprojektowany przez Ernsta Fuchsa.HAL-Guandu/Wikipedia Grób na Cmentarzu Centralnym w Münster, zaprojektowany przez Ernsta Fuchsa.

Nowy Jork to miasto kątów prostych. Nawigacja po Manhattanie przypomina więc grę w statki: ulice to rzędy, aleje to kolumny. A jego historia to historia skrzyżowań. Jedno z nich przez ponad 30 lat było sceną dla Louisa T. Hardina – niewidomego brodacza ubranego w futrzaną pelerynę i hełm wikinga, podpierającego się włócznią. Muzyka tworzona przez tego ekscentryka zachwycała nie tylko przechodniów, lecz także Philipa Glassa, Janis Joplin, Artura Rodzińskiego czy Charliego Parkera. Wszyscy oni nazywali go Moondog, bo taki pseudonim przybrał w latach 40. na pamiątkę wyjącego do księżyca psa rodziców.

Dobry przydomek, bo przecież sam był piewcą natury. I cóż z tego, że występującym na zatłoczonym skrzyżowaniu w cieniu drapaczy chmur. – Stojący na rogu obdrapanej ulicy Moondog był dowodem na to, że piękne idee pojawiają się wszędzie – mówi gitarzysta Raphael Rogiński. – Najistotniejsze jest przecież to, co masz w sercu.

Taniec słońca

Muzyczna filozofia Moondoga ukształtowała się wcześnie – gdy skończył pięć lat. Pracujący jako misjonarz ojciec zabrał go ze sobą na wyprawę do rezerwatu plemienia Arapaho. Musiał mieć dobre relacje z Indianami, bo po chwili sam wódz wziął jego syna na kolana. Gdy mieszkańcy rezerwatu rozpoczęli rytualny Taniec Słońca, malec dostał odpowiedzialne zadanie – miał wybijać rytm, uderzając w tam-tam. Później Hardin utrzymywał, że swoją muzyką próbuje przybliżyć tamto niezwykłe doświadczenie.

Kontakty młodego Moondoga z plemieniem Arapaho nie trwały długo. Ze względu na pracę ojca rodzina często się przeprowadzała. Młody Louis prowadził więc samotniczy żywot, a jego relacje z rówieśnikami skomplikował wypadek.

Polityka 22.2016 (3061) z dnia 23.05.2016; Kultura; s. 96
Oryginalny tytuł tekstu: "Muzyczny ulicznik"
Reklama