Gry na dużym ekranie

Zgrana karta?
Premiery kinowych wersji gier – „Angry Birds”, „Ratchet i Clank” czy „Warcrafta” – to akt desperacji producentów filmowych, którzy szukają nowej drogi dotarcia do masowego widza. Gry wideo są od lat ścieżką kuszącą, ale ryzykowną.
Filmowy „Warcraft”
Universal/UIP

Filmowy „Warcraft”

Na realizację filmowego hitu trzeba dziś wydać – według szacunków – ponad 200 mln dol. Drugie tyle pochłania kampania reklamowa. I podczas gdy budżety promocyjne wzrosły w ciągu ostatnich dziesięciu lat o ponad 30 proc., to w tym samym czasie obroty w amerykańskich kinach spadły o 20 proc. Do walki o widza wytaczane są coraz cięższe, a przez to kosztowniejsze marketingowe działa. Ryzyko inwestycyjne rośnie.

Sytuacja przemysłu filmowego najbardziej odpowiada dwóm gigantom światowej rozrywki – Disneyowi i Warner Bros.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj