Oferta na pierwszy rok:

4 zł/tydzień

SUBSKRYBUJ
Osoby czytające wydania polityki

Wiarygodność w czasach niepewności

Wypróbuj za 24,99 zł!

Subskrybuj
Kultura

Jak kręcą Polacy

Teledyski kręci się teraz w Polsce

Nawet polscy widzowie nie zawsze rozpoznawali plan zdjęciowy półminutowej miniaturki Marczaka, którą Radiohead opublikowało przy okazji czerwcowej premiery nowej płyty. Nawet polscy widzowie nie zawsze rozpoznawali plan zdjęciowy półminutowej miniaturki Marczaka, którą Radiohead opublikowało przy okazji czerwcowej premiery nowej płyty. materiały prasowe
Po współpracy z Radiohead Michał Marczak wyreżyserował właśnie teledysk „Beautiful People” z udziałem lidera tej grupy. Bo zagraniczni muzycy coraz bardziej doceniają polskich reżyserów. I polskie krajobrazy.
Lider grupy Radiohead Thom Yorkemateriały prasowe Lider grupy Radiohead Thom Yorke

W świecie teledysków Michał Marczak pojawił się równie niespodziewanie, co bohater jego pierwszego klipu w Górach Izerskich. A konkretnie w kamieniołomie kwarcu Stanisław, najwyżej położonej kopalni w naszej części Europy. – Odwiedziłem kiedyś to miejsce i oczarowało mnie. Góry Izerskie czy sąsiednie Karkonosze mają niespotykany księżycowy pejzaż. I należą do najbardziej mglistych i wietrznych terenów w Europie – mówi 34-letni reżyser. – To idealne warunki, by nagrać coś dziwnego.

Czymś dziwnym jest teledysk do utworu „Beautiful People” angielskiego producenta Marka Pritcharda, w którym wystąpił Thom Yorke, lider Radiohead. Klip Polaka jako pierwsi zobaczą w sobotę uczestnicy festiwalu Sundance Next. Czyli letniej odnogi słynnego Sundance Festival, z którego Michał Marczak w styczniu wyjeżdżał z nagrodą za reżyserię filmu „Wszystkie nieprzespane noce”. I z pierwszymi propozycjami ze świata muzyki. Bo w jego fabularyzowanym dokumencie pojawia się ponad sto utworów, które zastąpiły niejako tradycyjną ścieżkę dźwiękową. W Sundance wiele osób zwróciło uwagę właśnie na warstwę muzyczną. – Byli tam również przedstawiciele dużych wytwórni płytowych, którym film się spodobał. Podchodzili i pytali, czy robię też klipy – wspomina Marczak. Nie robił. Ale nie wykluczał.

Dali budżet i wolną rękę

Propozycje zaczął dostawać wkrótce po wyjeździe z Ameryki. Początkowo wszystkie odrzucał. Bo jeśli odstawić na jakiś czas pełny metraż, to tylko dla czegoś, co nie straci czaru nawet po setnym przesłuchaniu podczas pracy nad klipem. Ale w Sundance zwrócił także uwagę przedstawicieli eksperymentalnej brytyjskiej wytwórni Warp.

Polityka 33.2016 (3072) z dnia 09.08.2016; Kultura; s. 78
Oryginalny tytuł tekstu: "Jak kręcą Polacy"
Reklama