Chuck Berry nie żyje. Rock and roll stracił swojego pierwszego króla
Jak nikt inny potrafił namalować słowami obrazy, uchwycić w nich istotę wyzwolenia i ucieczki – integralnej części rock’n’rollowego etosu. W tym toku miał się ukazać ostatni album w jego dorobku.
Chuck Berry
mat. pr.

Chuck Berry

„Szekspir z St. Louis” – tak go nazwał Bob Dylan. „Jedno z moich największych świateł po prostu zniknęło” – napisał na Twitterze Keith Richards, gitarzysta The Rolling Stones. Chuck Berry zmarł 18 marca w swoim domu w St. Charles County w stanie Missouri. Wcześniej jego rodzina wezwała na miejsce służby ratownicze, po tym jak muzyk stracił przytomność. Tamtejsza policja poinformowała media, że zgon stwierdzono po nieudanej reanimacji. Artysta miał 90 lat. Zmarł dokładnie pięć miesięcy po swoich urodzinach.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną