Mea pulpa
TVP podpisała dokument o współpracy z chińską telewizją regionalną z prowincji Syczuan.

• Zakończyła się kolejna edycja programu „Agent”. Grupa gwiazd przez kilka tygodni pobytu w Argentynie zastanawiała się, kto im bruździ. Okazało się, że to Odeta Moro-Figurska. Nie trzeba było tyle czekać. Wystarczyło zadzwonić do Figurskiego.

• Radio Złote Przeboje ruszyło z konkursem „Drużyna Prokopa”, w którym Marcin rozdaje bilety na urodzinowy koncert stacji. Zagrają na nim Modern Talking, Sandra i C.C. Catch. Wszyscy są z Niemiec. To kolejna kara za drugą wojnę światową.

• Tegoroczną edycję „Tańca z gwiazdami” wygrała młodziutka wokalistka Natalia Szroeder. Gratuluję. Problem leży w tym, że gdyby Natalia chciała nagrać płytę dla typowej demografii „TzG,” musiałaby do każdego krążka dołączać aparat słuchowy.

• Dla porządku księgowego. Polska podczas finału Eurowizji zajęła doskonałe 22. miejsce. To nie jest zły wynik. Ostatnie głosowanie dla Polski w Europie uplasowało nas na 27. miejscu. A Saryusz-Wolski nawet nie wyśpiewał, po co mu to było.

• Wreszcie dobra wiadomość z Woronicza. TVP podpisała dokument o współpracy z chińską telewizją regionalną z prowincji Syczuan. Szykuje się ciekawa współpraca. Prowincji z prowincją.

• Program „Pani Gadżet” prowadzony przez Annę Nowak-Ibisz trafi z TVN Style na główną antenę TVN. Autorka niczym MacGyver pokazuje kobietom, jak rozwiesić kłopotliwe pranie lub przenocować gości. Kobiety są niczym MacGyver. Z niczego potrafią zrobić awanturę.

• Jak wykazały badania, serial komediowy „Ucho prezesa” nie ociepla ani wizerunku PiS, ani samego prezesa. Co ciekawe, aż 42 proc. badanych w kwestii prezesa wybrało odpowiedź „Trudno powiedzieć”. Może dlatego, że coraz trudniej zrozumieć.

• W trakcie programu TVP zatytułowanego dumnie „Woronicza 17” na ekranie pojawił się wulgarny tekst autorstwa jednego z widzów. Dotyczący Hanny Gronkiewicz-Waltz. Już teraz wiem, po co ma być ten nowy abonament. Aby ten bystry widz mógł dostać tam etat.

Nosowska zrezygnowała z występu w Opolu. Na znak solidarności z usuniętą przez Jacka Kayah. Brawo. Kasia kiedyś napisała tekst: „Kurdupel nadęty, miernota przeklęty (…), z pretensjami do tronu, tronu po Napoleonu”. Obraz klarowny jak selfie z Majdanu.

• To był hit tygodnia w sieci. Małgorzata Rozenek, matka, żona i gwiazda, pokazała swoje zdjęcie w majtkach. Selfie można robić z wakacji, z łóżka, z dziećmi czy z miłości. A można i z rozpaczy.

• Do wspólnego reality show szykują się podobno Joanna KrupaEdyta Górniak. Program ma być realizowany w Polsce i w Los Angeles, i pokazywać wiele szczegółów z życia obu pań. Po raz pierwszy zazdroszczę Darkowi Krupie. Braku abonamentu.

Jakob Kosel wystąpił w reklamie torebek Sabriny Pilewicz stworzonych dla Martini. Chyba zaczynam dojrzewać, bo z tej informacji cokolwiek mówi mi tylko słowo Martini.

• Szykuje się, w tajemnicy, nowy film Marka Koterskiego. Rzecz nazywać się ma „7 uczuć”, a temat ujawnił na Facebooku Marcin Dorociński. Ostatni film Marka to „Baby są jakieś inne”. Jak widać, w trzymaniu języka za zębami faceci są tacy sami.

• Córka wokalistki Kasi Kowalskiej została twarzą i ciałem młodej firmy odzieżowej Sinsay, dla dziewczyn lubiących bawić się modą. Gratulacje. Czasy się zmieniają. Kiedyś karierę zaczynało się od rozbierania, a teraz wręcz odwrotnie.

• Ciekawą przysługę wyrządziła Joanna Przetakiewicz Łukaszowi Jakóbiakowi, z którym wzięła udział w „Azja Express 2”. Okazało się, że Joanna prawie wcale go nie zna, a on błagał ją, by go zabrała. Łukasz jest mówcą motywacyjnym. Jak widać, bardzo do siebie przemówił.

• Po naciskach medialnych prezes Jacek wyraził zgodę na występ Kayah w Opolu. Wokalistka odmówiła, stając w obronie innych szykanowanych artystów. Oto siła kultury pop. Dedykuję to wszystkim zajmującym się opisywaniem wózka Klary Lewandowskiej.

Rafał Maślak i Ewa Minge zostali jurorami programu „Supermodelka Plus Size” w Polsacie. Tym samym epoka widowisk z jurorami dobrnęła do końca. Bo to trochę tak, jakby we własnym portfelu nosić zdjęcie swojego portfela.

Kayah nie pojawi się na festiwalu w Opolu. Na występ nie wyraził zgody Jacek Kurski, a powodem miało być jej zaangażowanie w marsze KOD i Czarny Protest. Jacek powoli zaczyna mieć taką opinię, że jak dłużej stoi na ulicy, to wokoło spadają ceny gruntów.

Aktualności, komentarze

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną