Nagroda Architektoniczna POLITYKI pojechała do Szczecina

Przełomy w Szczecinie
Centrum Dialogu „Przełomy”, ruchoma elewacja złożona z betonowych pionowych paneli.
Jakub Certowicz

Centrum Dialogu „Przełomy”, ruchoma elewacja złożona z betonowych pionowych paneli.

Przypadek Szczecina zadziwia. To miasto, które jeszcze w pierwszej dekadzie XXI w. kusić mogło co najwyżej urbanistycznymi i architektonicznymi walorami o rodowodzie sięgającym czasów sprzed drugiej wojny światowej oraz atutami przyrodniczymi. Pięknymi placami w stylu paryskim, o promieniście rozchodzących się ulicach, kilkoma monumentalnymi budowlami, fantastyczną zielenią, wszechobecną wodą. Jednak niemal wszystko, co wymyślono później, szpeciło. Począwszy od typowych socjalistycznych megablokowisk i koszmarnego wieżowca TVP wyrastającego w środku willowej dzielnicy, przez nieszczęśliwe próby zaszczepienia postmodernizmu i dość żałosną retrowersję przywróconego miastu Podzamcza, po agresywnie wpychające się do centrum ogromne galerie handlowe.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną