Oferta na pierwszy rok:

4 zł/tydzień

SUBSKRYBUJ
Osoby czytające wydania polityki

Wiarygodność w czasach niepewności

Wypróbuj za 24,99 zł!

Subskrybuj
Kultura

Dan Brown w Polsce. Dlaczego jego książki tak się na świecie podobają?

Dan Brown Dan Brown Alejandro García / Forum
Polskę odwiedza właśnie jeden z najpopularniejszych pisarzy świata, autor książki-fenomenu, czyli powieści „Kod Leonarda da Vinci”. Co takiego w prozie Amerykanina przyciąga do niego miliony czytelników?

Podczas lektury bestsellera trudno uniknąć rozważań nad tym, co właściwie przesądziło o sukcesie danej książki. W przypadku „Igrzysk Śmierci” najprawdopodobniej sprawdziło się połączenie silnej kobiecej bohaterki z efektownym tłem dystopii i miłosnym trójkątem, podobnie w „Zmierzchu” decydować musiało napięcie między Bellą, Edwardem i Jacobem, „Pięćdziesiąt twarzy Greya” doskonale zaś nasyciło głód, z którego istnienia wiele czytelniczek nawet nie zdawało sobie sprawy – głód seksu z dreszczykiem, przeżywanego choćby w formie lektury.

Z Danem Brownem sprawa jest nieco bardziej skomplikowana. Można forsować tezę, że – paradoksalnie – pomógł mu Kościół katolicki, którego protesty przeciwko „Kodowi Leonarda da Vinci” były dla powieści najlepszą reklamą, jaką można sobie wyobrazić. To proste: skoro czegoś chcą nam zakazać, coś ma być obrazoburcze, to ciekawość bierze górę i sami chcemy się o tym przekonać, próby cenzury zawsze więc przynoszą skutek odwrotny od oczekiwanego (w tym momencie znacząco uśmiecha się również J.K. Rowling).

Argument o decydującej roli kościelnych hierarchów w promowaniu „Kodu…” wspiera również fakt, że przecież Brown już wcześniej pisał o Robercie Langdonie, w „Aniołach i demonach”, nie zawojowując jednak tą książką świata. A pod wieloma względami te pozycje to bliźnięta: Langdon biega od zabytku do zabytku w towarzystwie pięknej kobiety, ścigając się z czasem, rozszyfrowując kolejne zagadki i robiąc nam wykłady z historii i historii sztuki, wszystko zaś przez intrygę sięgającą samych szczytów kościelnej hierarchii. Dlaczego więc coś, co zadziałało w drugiej książce, nie przyniosło popularności pierwszej?

Reklama