Kultura

Kevin Spacey wycięty z filmu Ridleya Scotta. Ciąg dalszy nastąpi?

Kevin Spacey wycięty z filmu Ridleya Scotta. Ciąg dalszy nastąpi?

Kevin Spacey Kevin Spacey Phil McCarten / Forum
Musi paść pytanie: jakie są granice kary dla oskarżonego o molestowanie seksualne? Czy Kevin Spacey ma całkowicie zniknąć z naszej świadomości?

W zasadzie nie ma już dnia bez kolejnych szokujących oskarżeń gwiazd kina i telewizji o skandaliczne zachowanie, od molestowania seksualnego, przez próby gwałtu, aż po gwałty dokonywane także na nieletnich. Wygląda na to, że środowisko, przynajmniej częściowo, się oczyszcza, ale w trakcie leczenia z „ran” wylewa się dużo, dużo obrzydliwości. Ponurym żartem może być, że wkrótce lista tych, którzy nie molestowali, będzie krótsza niż lista tych, którzy dopuszczali się skandalicznego zachowania.

Kevin Spacey wciąż karany za nadużycia seksualne

Tym, który obecnie najbardziej „błyszczy” w tym kontekście, jest Kevin Spacey. Po tym jak niedawno aktor Anthony Rapp (obecnie „Star Trek: Discovery”) w wywiadzie oskarżył Spaceya o to, że gdy Rapp miał czternaście lat, ten go molestował (na co aktor odpowiedział tak jakby przeprosinami, ale i wyznaniem, że jest gejem), do oskarżeń przyłączyły się kolejne osoby. Ich opowieści rysują przerażający obraz Kevina Spaceya. Jeden z dziennikarzy przyznał nawet, że aktor chciał namówić go na seks w trakcie wywiadu, a gdy ten odmówił, Spacey miał wpaść w furię.

Reakcją aktora jest deklaracja od poddaniu się leczeniu.

Reakcją współpracujących z nim było zaś tej współpracy zerwanie. Najpierw Netflix ogłosił, że szósty sezon „House of Cards” będzie ostatnim, później zadecydowano o zawieszeniu właśnie trwających zdjęć, ostatecznie zaś zwolniono Kevina Spaceya. Platforma nie zrealizuje również, wbrew wcześniejszym planom, filmu „Gore” z jego udziałem.

Na tym reperkusje wobec aktora się jednak nie kończą. Studio Sony właśnie ogłosiło, że Kevin Spacey nie pojawi się w zapowiadanym na 22 grudnia filmie „Wszystkie pieniądze świata” w reżyserii Ridleya Scotta. Zamiast niego główną rolę zagra Christopher Plummer.

Sęk w tym, że decyzję podjęto już po tym, jak Spacey nagrał wszystkie swoje sceny. Pierwsze pokazy planowano na listopad, można więc wnioskować, że film był w zasadzie ukończony.

Jakie są granice kary dla Spaceya?

W tym momencie musi więc paść pytanie: jakie powinny być granice kary dla kogoś oskarżonego przez współpracowników o molestowanie seksualne? Oskarżonego przez wiele osób, dodajmy, bo tak wygląda sprawa Spaceya, który na dodatek w pewnym sensie do tych zachowań się przyznał, bo zadeklarował, że będzie szukał pomocy lekarskiej. Zerwanie wcześniejszych kontraktów wydaje się uzasadnione, bo jeśli ktoś ma postawione poważne zarzuty, naturalnym jest zawieszenie współpracy do momentu wyjaśnienia sprawy. Ale wycinanie z gotowego materiału? Czy to nie jest już przesada? Czy kolejny krok to odebranie mu Oscarów za „American Beauty” i „Podejrzanych”, tak jak odbiera się medale sportowcom, u których wykryto doping?

To niezwykle skomplikowana kwestia. I trudno ją jednoznacznie rozstrzygnąć. Mowa tu o oskarżeniach, które są wysuwane po latach, więc trudno byłoby jednoznacznie rozstrzygnąć sprawę np. przed sądem – zazwyczaj nie ma świadków, mamy słowo przeciwko słowu. Są to jednak poważne oskarżenia, których nie wolno ignorować, i które padły w dodatku z niejednych ust.

Nawet jeśli jednak mamy do czynienia z przyznaniem się do winy, a chyba o tym można mówić w tej sprawie, trzeba zapytać: czy Kevin Spacey ma całkowicie zniknąć z naszej świadomości? Inaczej nawet: czy mają zniknąć jego filmy, biorąc pod uwagę to, że nie są one jego samodzielnym dziełem, ale całej grupy ludzi, która zostałaby ukarana niejako rykoszetem. Z „Wszystkimi pieniędzmi świata” sprawa wygląda tak, że film nie miał premiery, nie ma więc mowy o „cenzurze” działającej wstecz. Ale tez mówimy tu o grzebaniu w już skończonej wizji reżysera. W której grzebiemy nie dlatego, że chcemy ją poprawić, ale z powodów „pozaartystycznych”.

Trudna sprawa. Trudne pytania. Nie będę udawał, że mam jednoznaczne odpowiedzi.

Warto jednak otworzyć dyskusję. Wszystko wskazuje na to, że podobne kwestie, niestety, będziemy musieli rozstrzygać coraz częściej.

Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

Ja My Oni

Czym są uczucia między robotami a ludźmi?

Jak autorka niemieckiego „Die Zeit” próbowała zaprzyjaźnić się ze „sztucznym inteligentem”, Botrisem.

Ana Mayr, [tł.] Adam Krzemiński
14.05.2019
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną