Kultura

Nie ma źle widzianych nazwisk

Czy PISF jest niezależny od władzy politycznej?

Radosław Śmigulski Radosław Śmigulski Leszek Zych / Polityka
W kulturze jest miejsce na film patriotyczny, katolicki, lewicowy i na prowokację – deklaruje Radosław Śmigulski, dyrektor Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej.
Premiera filmu Władysława Pasikowskiego pt. „Kurier”. Od lewej: Dariusz Gawin, Prezydent RP Andrzej Duda, Jan Ołdakowski.Adam Jankowski/Reporter/EAST NEWS Premiera filmu Władysława Pasikowskiego pt. „Kurier”. Od lewej: Dariusz Gawin, Prezydent RP Andrzej Duda, Jan Ołdakowski.

JANUSZ WRÓBLEWSKI: – Zacznijmy od oczywistości. Czy PISF jest instytucją niezależną od władzy politycznej?
RADOSŁAW ŚMIGULSKI: – 13 lat temu środowisku filmowemu udało się stworzyć instytucję gwarantującą nowoczesny i stabilny system finansowania polskiej kinematografii. Jednak teza o całkowitej niezależności politycznej PISF jest ryzykowna. Przypomnę, że pierwsza szefowa PISF pełniła funkcję wiceministra kultury, a wiceszefem był dyrektor generalny MSWiA. W chwili obecnej, poza kwestiami dotyczącymi wydatkowania środków pochodzących z Ministerstwa Kultury, żadnych nacisków ze strony polityków nie mam.

Polityka 14.2019 (3205) z dnia 02.04.2019; Kultura; s. 88
Oryginalny tytuł tekstu: "Nie ma źle widzianych nazwisk"
Reklama

Czytaj także

Kraj

Szkoła bardzo szkodzi. Uczniom, demokracji, światu

Rozmowa z dr. Mikołajem Marcelą o fatalnych skutkach kultywowania XIX-wiecznej formuły szkoły, wychowywaniu do autorytaryzmu i o tym, jak można to zmienić.

Jacek Żakowski
18.09.2021