Kultura

Śląski Rembrandt

Michael Willmann zasłużył na tytuł „najlepszego spośród najmniej znanych malarzy”. Czy może się to zmienić po wystawie w Muzeum Narodowym we Wrocławiu?

Dlaczego Willmanna powszechnie nie znamy, choć na to zasługuje? Powodów jest kilka. Przede wszystkim fakt, że odziedziczyliśmy go właściwie przypadkiem, wraz ze zmianą granic w 1945 r. Staliśmy się gospodarzami Wrocławia i Dolnego Śląska, a wraz z tym – właścicielami sporej spuścizny po owym barokowym malarzu. Szacuje się, że w Polsce znajduje się dziś około 95 proc. jego dzieł. Słowem, trafił do kultury polskiej, a właściwie do kultury w Polsce, nie tylko niedawno, ale też bez jakichkolwiek utrwalonych skojarzeń.

Polityka 5.2020 (3246) z dnia 28.01.2020; Kultura; s. 76

Czytaj także

Historia

O Niemcach, którzy z konieczności zostali Polakami

Książka naszego redakcyjnego kolegi Piotra Pytlakowskiego „Ich matki, nasi ojcowie”, której fragment publikujemy, opowiada o losach niemieckich dzieci mieszkających na ziemiach, które po II wojnie światowej przypadły Polsce.

Piotr Pytlakowski
15.09.2020