Kultura

W związku z zaistniałą sytuacją... radzimy, co oglądać

Kadr z serialu „The Eddy” Kadr z serialu „The Eddy” Lou Faulon/Netflix
Sztukę warto znać, bo może nas nie ocali, ale przynajmniej pozwoli się przygotować psychicznie do tego, co nas czeka, i da zbawienny dystans. A więc do dzieła.

Polska w ostatnich dniach ostatecznie zerwała łańcuchy łączące nasz kraj z jakąś ogólnie pojmowaną rzeczywistością i najważniejszym czynnikiem wcale nie okazał się koronawirus. Patronką i wieszczką naszej „nowej normalności” okazała się Dorota Masłowska – skoro cementujący pakt Kaczyński–Gowin komunikat „po 10 maja 2020 r. oraz przewidywanym stwierdzeniu przez Sąd Najwyższy nieważności wyborów wobec ich nieodbycia marszałek Sejmu ogłosi nowe wybory prezydenckie w pierwszym możliwym terminie”, brzmi jak kryptocytat z arcydzieła wieszczki „Między nami dobrze jest”. To kolejny dowód na to, że sztukę warto znać, bo może nas nie ocali, ale przynajmniej pozwoli się przygotować psychicznie i da zbawienny dystans. A więc do dzieła.

Czytaj też: Obowiązkowe pozycje na kwarantannową nudę

„Nowy Dekameron” w Legnicy

Decyzję o rozpoczęciu zdalnej pracy nad „Dekameronem” Boccaccia dyrektor Teatru im. Modrzejewskiej w Legnicy Jacek Głomb podjął zaraz po ogłoszeniu narodowej kwarantanny i teraz, jak mówi, gratuluje sobie tej rewolucyjnej czujności. Bo lockdown trwa, a pełnowymiarowy, nowy spektakl jest gotowy i czeka na widza w internecie. Całość została podzielona na dwa wieczory, także dlatego, że oglądanie online bywa bardziej męczące niż to offline′owe, trudniej o utrzymanie uwagi – trzeba robić przerwy.

„Dekameron” jest dość oczywistym wyborem, zwłaszcza na początku pandemii wielu sięgało po to arcydzieło z połowy XIV w., z akcją osadzoną na kwarantannie pod Florencją, gdzie przed dżumą schroniła się wesoła gromada, zabijając czas opowieściami ze starych dobrych czasów, w których rządził Eros, a nie Tanatos. Segmentowa konstrukcja dzieła Boccaccia ułatwiała pracę – aktorzy i aktorki nagrywali swoje części tam, gdzie spędzali kwarantannę. Jak wyszło, dowiemy się 9 i 10 maja o godz. 20, zaglądając na stronę teatru.

W związku z zaistniałą sytuacją

Aktorska praca wre nie tylko w Legnicy. W sieci przybywa seriali „pandemicznych”, w których aktorzy i aktorki punktują nową rzeczywistość. Zoomimprezy, zakupy w godzinach „dla seniora”, nagłe zniknięcie drożdży, e-edukacja, bycie „na callu”, gdy reszta członków rodziny zgromadzonych na 40 metrach też jest... jeszcze dwa miesiące temu byłby to czysty surreal, dzisiaj – nasza codzienność. Na YouTubie można znaleźć m.in. produkcję „W związku z zaistniałą sytuacją”, wspólne przedsięwzięcie aktorki Agnieszki Przepiórskiej, pisarki Zośki Papużanki i krakowskiego Teatru Łaźnia Nowa. Kolejne odcinki serialu tworzonego przez aktorów Teatru Polskiego w Poznaniu „Zaraz, zaraz” czy produkcji „Onlajn”, m.in. ze znanymi z kreacji w „Uchu prezesa” Pawłem Koślikiem i Izabelą Dąbrowską w obsadzie.

Klub Komediowy TV

W internecie swoje nowe gniazdko buduje także Klub Komediowy. Przenieśli się tam bohaterowie spektakli granych w piwnicy przy warszawskim pl. Zbawiciela albo na barce Wisławie na Wiśle – i walczą z kwarantanną przy pomocy kabaretu literackiego. W pierwszym odcinku, opatrzonym podejrzanie wieloznacznym mottem „Najlepsze będzie na końcu”, pojawił się m.in. Arek z działu IT i zaprezentował program Domu Kultury Mordor, wystąpili Gerdazy, klucznik wspólnoty mieszkaniowej i panienka z okienka pocztowego. Dołączają kolejni.

„Przybysz” z Akademii Teatralnej

11 maja od 19:30 do końca dnia na kanale Akademii Teatralnej w Warszawie na YouTubie i na Facebooku można będzie spotkać „Przybysza”. Wyreżyserowany przez Wojciecha Kościelniaka dyplom aktorski, zbierający po premierze świetne recenzje. Punktem wyjścia była powieść graficzna autorstwa australijskiego rysownika i pisarza Shauna Tana, poetycka opowieść o towarzyszących emigracji uczuciach: tęsknocie, samotności, wyobcowaniu. Kościelniak dokłada muzykę i ruch, młodzi aktorzy – ekspresję i własne emocje.

Podkast „Polityki”: Nadzieja na lato. Z literaturą!

„To wiem na pewno” z HBO

Nowa premiera (start 11 maja) HBO i HBO GO jest adaptacją wydanej w 1998 r. powieści Wally′ego Lamba. Zachwyciła się nią Oprah Winfrey, co nie dziwi, bo to pełen emocji portret jednego człowieka, jednej rodziny i Ameryki, a jednocześnie próba psychoterapeutycznego uleczenia tychże. A akcja toczy się w niezwykle ważnym, może nawet zwrotnym dla współczesnej Ameryki (świata) czasie – w 1990 r., gdy trwa rozpoczęta przez George′a Busha seniora pierwsza wojna w Zatoce Perskiej.

Głównym bohaterem „To wiem na pewno” jest czterdziestoparoletni Dominick Birdsey, rozedrgany, przytłoczony nadmierną odpowiedzialnością, m.in. za brata bliźniaka cierpiącego na schizofrenię paranoidalną oraz życiowymi tragediami i próbujący zrozumieć swój los, swoją historię. W tym celu wraca do czasów dzieciństwa, młodości, a także zagłębia się w początki swojej rodziny w Ameryce. Plus świetne aktorstwo, z Markiem Ruffallo w podwójnej roli braci bliźniaków na czele.

Kadr z serialu „To wiem na pewno”HBO/materiały prasoweKadr z serialu „To wiem na pewno”

„The Eddy” w Netflixie

Polskich akcentów w Netflixie przybywa. Wciąż świeżynką jest „Kierunek: Noc”, ciuuut naciągany, ale trzymający w napięciu i trafiający w nasze dzisiejsze nastroje thriller katastroficzny, inspirowany luźno jednym z opowiadań Jacka Dukaja. Produkcja jest belgijska, w międzynarodowej obsadzie znalazł się też Ksawery Szlenkier (grający Polaka Jakuba), a do końca warto wytrwać nie tylko po to, żeby dowiedzieć się, jak się powiodło bohaterom.

„The Eddy”, które w Netflixie debiutuje 8 maja, to też szansa spotkania z międzynarodową obsadą, zaś za całość, która ma charakter wybitnie muzyczny, odpowiada Damien Chazelle, zdobywca Oscara za musical „La La Land”. Akcja kręci się wokół klubu muzycznego we współczesnym Paryżu, który mimo przeciwności losu próbuje prowadzić główny bohater (André Holland), jednocześnie starając się ogarnąć życie osobiste. Częścią obu jest Maja grana przez Joannę Kulig – mówiącą w kilku językach i przede wszystkim śpiewającą.

„Już nie żyjesz 2” w Netflixie

Jest kilka niezłych, nieoczywistych seriali kryminalnych, które nie tyle może przeszły bez echa, ile nie cieszyły się wielkim rozgłosem. A są warte obejrzenia, zwłaszcza gdy możliwości życiowe wciąż mamy dosyć ograniczone. Do tej kategorii zalicza się m.in. „Homecoming”, thriller Amazona z Julią Roberts (drugi sezon 22 maja), czy „The Sinner” (Netflix dysponuje dwoma sezonami, w Stanach jest już trzeci) z Billem Pullmanem. Oraz właśnie „Już nie żyjesz” z Christiną Applegate i Lindą Cardellini. To historia dwóch kobiet o przeciwnych charakterach i po tragicznych przejściach, które niespodziewanie się zaprzyjaźniają. Niespodziewanie tylko dla jednej z nich, bo druga działa bardzo świadomie. A potem sprawy się komplikują. Całość jest ciekawą mieszanką kryminału, dramatu o stracie i życiu z nią oraz czarnej komedii. Drugi sezon rusza w Netflixie 8 maja.

Czytaj też: Wreszcie dobre seriale o przyjaźni między kobietami

Kadr z serialu „Już nie żyjesz”mat. pr.Kadr z serialu „Już nie żyjesz”

Aleksandra Kurzak w domu i w Teatrze Studio

Warszawski Teatr Studio kontynuuje cykl domowych sobotnich koncertów pianistycznych Marcina Maseckiego. Ale organizuje też wydarzenia jednorazowe. 10 maja o godz. 19 zaprasza na streaming live z mieszkania Aleksandry Kurzak. Gwiazda scen operowych zaśpiewa w towarzystwie francuskiej pianistki Morgan Fauchois-Prado, koncert poprowadzi Mariusz Szczygieł, a w repertuarze znajdą się m.in. utwory Schumanna, Pucciniego, Rossiniego, Dvořáka, Cilei i Chopina. Do zobaczenia na stronie i Facebooku teatru.

„Rechnitz. Opera” – nie wychodź z TR Warszawa

9 maja o godz. 20 TR Warszawa zaprasza na prezentację spektaklu „Rechnitz. Opera – Anioł Zagłady” w reż. Katarzyny Kalwat, a potem rozmowę z twórcami. To utwór nietypowy: z tekstem noblistki i skandalistki Elfriede Jelinek, muzyką Wojtka Blecharza i prawdziwymi wydarzeniami z końca II wojny światowej, które są pretekstem do pokazania aktualnych mechanizmów: od manipulacji językiem w celu zakłamywania historycznej prawdy, przez zbiorową pamięć, po kryzys społeczeństwa i demokracji. Poemat monstrum zamieniony w operę mówioną, krzyczaną, syczaną, skandowaną, czasem śpiewaną we wspaniałym wykonaniu.

„Rechnitz. Opera – Anioł Zagłady”Marcin Oliva Soto/materiały prasowe„Rechnitz. Opera – Anioł Zagłady”

„Zielono mi” w Big Book Cafe

Wiosna za oknem w pełni. Kto nie spędza kwarantanny w domu z ogródkiem, temu zostają spacery do parku (w lesie straszy perspektywa pożaru i kleszcze). Można też naturę obejrzeć – BBC Earth w ten weekend, od 8 do 10 maja, czci... urodziny Davida Attenborough – serią filmów z jego niezrównaną narracją.

Można też o naturze posłuchać. Big Book Cafe na swoich kanałach na FB i YT w trzy kolejne środy od 13 maja (godz. 20) oferuje transmisje na żywo, podczas których świetne aktorki znane z miłości do zwierząt – Marta Malikowska, Agata Buzek i Maja Ostaszewska – przeczytają teksty o przyrodzie Simony Kossak, Jane Goodall i J.S. Foera. Muzykę na żywo gra Leski.

Jane Goodall dla „Polityki”: Nie planuję emerytury

Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

Społeczeństwo

Los bezpłodnych katolików: niech Bóg decyduje

Wierzą w Boga, dlatego nie decydują się na potępiane przez Kościół in vitro i inseminację. Niepłodni po katolicku.

Elżbieta Turlej
24.01.2013
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną