Kultura

Sierpień 2020: Pięć najciekawszych książek dla dzieci

Okładka książki „Co potrafią koty?” Okładka książki „Co potrafią koty?” mat. pr.
Jak co miesiąc proponujemy książki mądre, ciekawe i estetycznie wydane. Dla najmłodszych czytelników.

Paweł Zych, „Atlas legend”, Wydawnictwo Bosz

Doskonała lektura na lato spędzane w kraju. Ponad 200 miejscowości, mnóstwo rysunków, potworów, upiorów i duchów, kilkadziesiąt map miast ze świetnie przedstawioną, historyczną architekturą – to zawartość pierwszego tomu „Atlasu legend”, obejmującego całą zachodnią Polskę z wyjątkiem Pomorza. Paweł Zych opracował legendy na podstawie wielu często trudno dostępnych źródeł, choć największym smaczkiem są tu ich wizualne interpretacje zrealizowane przy pomocy wyrazistej i drapieżnej kreski.

Okładka książki „Atlas legend”mat. pr.Okładka książki „Atlas legend”

Abner Graboff, „Co potrafią koty?”, Wydawnictwo Kropka

Z punktu widzenia małego dziecka kot to prawdziwa tajemnica. Czy do mruczenia ma specjalny silniczek? Czy trzyma futerko w naftalinie? „Co potrafią koty?” to zabawna, trochę surrealistyczna, a jednocześnie prosta historia, zilustrowana z rozmachem, w iście plakatowym stylu, w oparciu o mocną plamę i gest. Tu kocie ruchy są naprawdę kocie.

Okładka książki „Co potrafią koty?”mat. pr.Okładka książki „Co potrafią koty?”

Job (scenariusz), Derib (rysunki), „Yakari. W krainie wilków”, Egmont

Choć komiksowa seria „Yakari” ma już na karku kilkadziesiąt lat, a w Belgii niedawno ukazał się 40. tom, to w Polsce jest wciąż mało znana, a szkoda. Mamy tu interesująco przedstawiony świat Indian, ich zwyczaje, wierzenia, a także stosunek do przyrody. „W krainie wilków” to szczególnie ciekawy przypadek: album rozliczający się z mitami narosłymi wokół tytułowych bohaterów i przedstawiający ich w dobrym świetle.

Okładka książki „Yakari. W krainie wilków”mat. pr.Okładka książki „Yakari. W krainie wilków”

Maciej Jasiński (scenariusz), Piotr Nowacki (rysunki), Tomasz Kaczkowski (kolory), „Detektyw Miś Zbyś na tropie. Wielki Bałagan”, Kultura Gniewu

„Miś Zbyś” – choć rysowany w zupełnie odmiennym stylu – ma w sobie coś z „Gucia i Cezara” Bohdana Butenki. Choćby nagłe, zaskakujące zwroty akcji, sytuacyjny i słowny żart. W tym odcinku trzeba rozwikłać tajemnicę wielkiego bałaganu i niespodziewanej śnieżycy w środku lata. Również ze względu na duże kadry to bardzo dobra seria komiksowa dla młodszych dzieci.

Okładka książki „Detektyw Miś Zbyś na tropie. Wielki Bałagan”mat. pr.Okładka książki „Detektyw Miś Zbyś na tropie. Wielki Bałagan”

Boguś Janiszewski (tekst), Max Skorwider (ilustracje), „Rewolucje”, Albus

Tytułowe rewolucje są rozumiane bardzo szeroko: od rewolucji politycznych, przez obyczajową i kulturową, skończywszy na, cóż... rewolucji hormonalnej (autorzy mają na myśli okres dojrzewania). Czasem można mieć wrażenie, że wyraz „rewolucja” bywa w książce nadużywany, ale mimo to – tak jak w poprzednich pozycjach autorów – znajdziemy tu sporo wiedzy przekazanej w konkretny i zabawny sposób.

Okładka książki „Rewolucje”mat. pr.Okładka książki „Rewolucje”

Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

Kraj

Prof. Marcin Król: Obyśmy znów nie byli głupi

Prof. Marcin Król, historyk idei, o tym, że czeka nas koniec starego świata i nic dobrego z tego na razie nie wyjdzie.

Jacek Żakowski
01.01.2019
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną