Kultura

Wirus w operze

Opera w maseczce

Próba portugalskiej Orkiestry Kameralnej z Cascais i Oeiras z jej dyrygentem Nikolayem Lalovem. Próba portugalskiej Orkiestry Kameralnej z Cascais i Oeiras z jej dyrygentem Nikolayem Lalovem. Horacio Villalobos/Corbis / Getty Images
Pandemia dotknęła również świat muzyki. I choć wróciły koncerty na żywo, nowy sezon będzie inny niż zwykle. Najwięcej zmian i ograniczeń dotknie opery i orkiestry symfoniczne.
Widownia Filharmonii Pomorskiej w Bydgoszczy.Dariusz Bloch/Polska Press/EAST NEWS Widownia Filharmonii Pomorskiej w Bydgoszczy.

Filharmonia Narodowa miała być pierwszą orkiestrą w kraju, która ruszy zaraz po lockdownie i już w czerwcu, na zakończenie tego dziwnego sezonu, da kilka koncertów pod batutą swego szefa artystycznego Andrzeja Boreyki. A wszystko pod triumfalnym hasłem: „Tak, gramy!”. Nie udało się. Wśród personelu pojawił się koronawirus. Koncerty odbyły się dopiero w pierwszej połowie sierpnia i na początku września. Na dobre sezon ruszy w październiku, po zakończeniu festiwalu Warszawska Jesień.

Polityka 39.2020 (3280) z dnia 22.09.2020; Kultura; s. 78
Oryginalny tytuł tekstu: "Wirus w operze"

Czytaj także

Kraj

Polska bordową wyspą

Mimo antysmogowego wzmożenia marsz do oczyszczenia polskiego powietrza będzie długi.

Jędrzej Winiecki
01.12.2020