Miej własną politykę.

Pierwszy miesiąc prenumeraty tylko 9,90 zł!

Subskrybuj
Kultura

Wojna w Ukrainie. Książki, które pomogą zrozumieć

Protest przeciwko inwazji na Ukrainę. Kraków, 27 lutego 2022 r. Protest przeciwko inwazji na Ukrainę. Kraków, 27 lutego 2022 r. Benjamin Furst / Hans Lucas Agency / Forum
Wybraliśmy książki, które pozwolą nam lepiej zrozumieć Ukrainę – nie tylko wojnę, ale przede wszystkim ukraińską kulturę i historię.

Oksana Zabużko, Planeta Piołun, przeł. Katarzyna Kotyńska, Anna Łazar, Joanna Majewska, Agora

Zbiór esejów Oksany Zabużko ukazał się w Polsce w przededniu wojny. Zabużko pisze o doświadczeniu ukraińskim, które się ciagle powtarza: „A teraz po naszej stronie ściany wkraczają rosyjskie wojska, żeby na oczach całego świata nas zabijać – tak samo, jak robili to sto lat temu. I świat w oszołomieniu spogląda, gubiąc się w domysłach: może mimo wszystko jest tam jakaś racja, choćby częściowa, dla usprawiedliwienia takich poczynań? W końcu rosyjskie, a właściwie radzieckie, story jest wszystkim znane i opiera się na pełnym wyborze rozpoznawalnych obrazów i memów, podczas gdy po stronie ukraińskiej nie ma absolutnie nic w tym rodzaju... A zwycięstwo zawsze należy do tego, kto opowie lepszą historię, wszystko jedno, prawdziwą czy zmyśloną. Tak oto powoli uświadamiamy sobie, że dla wolnego narodu strategią przetrwania nie jest milczenie, lecz mówienie. Dziś ukraińska literatura łamie sobie głowę, jak ubrać w słowa najbardziej palące ludzkie doświadczenie na Ziemi – rzeczywistość wojny”.

Zabużko, którą ukształtowały mit Solidarności i polska kultura, ma poczucie, że nikt nie słucha i nikt nie rozumie głosu z Ukrainy. Bo pada na nią ciągle cień wielkiej kultury rosyjskiej. Dość tego. Dlatego ten zbiór esejów jest zaproszeniem do rozmowy o ukraińskiej literaturze i o uwikłaniach historii.

Oksana Zabużko dla „Polityki”: To nie jest jakiś „konflikt na Wschodzie”

Serhij Żadan, Internat, przeł. Michał Petryk, Wydawnictwo Czarne

„Internat” to najważniejsza powieść o wojnie naszych czasów. Serhij Żadan pisze o tej w Donbasie, ale i o wojnie w ogóle. Pasza, 30-letni nauczyciel, wyrusza do miasta odebrać siostrzeńca z internatu. Nie jest żadnym bohaterem, nie ma poglądów. To nie jest jego wojna. „Tymczasem polityka wchodzi w twoje życie nawet, jak się nią nie interesujesz. Wojna przyjdzie do twojej wsi” – mówił Żadan w jednym z wywiadów. Ta powieść to szczegółowa relacja z resztek nędznego życia. Żadan z pietyzmem oddaje szczegóły – wojna to choćby dzwoniący telefon w kieszeni zabitego sapera, który leży na polu. Wojna sprawia, że wchodzisz do czyjegoś domu i widzisz całą nędzę życia mieszkańców, wojna to też twarze – wszystkie podobne, oczy z ciemnymi obwódkami, niewyspane i nieufne. W tym świecie drugi człowiek jest zagrożeniem. Zupełnie inaczej niż w „Pamiętniku z powstania warszawskiego” Białoszewskiego, gdzie do ludzi się szło, do piwnicy, żeby być na kupie. W tej wojnie człowiek jest człowiekowi wilkiem, bo nie wiadomo, kto jest po czyjej stronie.

Żadan jednak w tej wszechogarniającej ciemności zostawia furtkę, przez którą wpada światło. Przeprowadza swojego bohatera przez śmierć, ale jednocześnie pozwala mu odkryć, że może coś robić dla innych. Światłem jest też ostatnie zdanie powieści: „W domu pachnie świeżymi prześcieradłami”.

Fotoreportaż: Obrazy wojny

Wasyl Stus, Wesoły cmentarz, przeł. Marcin Gaczkowski, Wydawnictwo KEW

Stus jest uważany za najwybitniejszego poetę ukraińskiego, ale do tej pory w Polsce był niemal nieznany. Wreszcie w 2020 r. dostaliśmy wybór jego wierszy w przekładzie Marcina Gaczkowskiego. Stus był politycznym więźniem, wielokrotnie skazanym za literaturę, umarł w łagrze w 1985 r. Jego twórczość jest bardzo różnorodna, może się wręcz kojarzyć z poetami szkoły nowojorskiej.

Stus poruszająco łączy ironię, czarny humor, entuzjazm i gorycz. Zaczęło się od tego, że młody poeta w 1965 r. wziął udział w proteście przeciwko aresztowaniom ukraińskich intelektualistów. Od tej pory stał się wrogiem państwowym i jego książki były blokowane przez cenzurę. W 1971 r. „Wesoły cmentarz” ukazał się w dwunastu samizdatowych egzemplarzach i od razu cały nakład został skonfiskowany przez KGB. W kolejnym roku odbył się proces Stusa, a dowodem oskarżenia był właśnie ten tom wierszy, w którym ponoć „złośliwie wypaczał sowiecką rzeczywistość”.

Stus dostał pięć lat łagru i trzy lata zesłania. „Nie żal mi siebie. Żal mi mojego talentu” – pisał. W niewoli powstała większość jego wierszy. Współwięźniowie uczyli się ich na pamięć. Stus wyszedł na krótko w 1979 r., ale zaraz dostał kolejny wyrok: dziesięć lat prac przymusowych i pięć lat zesłania. Wiedział, że nie wróci już do domu. „Z białej nocy zaświatów / wyjrzało czarne słońce” – pisał w lutym 1971 r.

Czytaj też: Putin się nie zatrzyma. Myślę, że następna będzie Polska

Tomáš Forró, Apartament w hotelu Wojna. Reportaż z Donbasu, przeł. Andrzej S. Jagodziński, Wydawnictwo Czarne

Słowacki reporter od dawna przyglądał się temu, co działo się na wschodzie Ukrainy. W 2019 r. opublikował zbiór tekstów poświęconych sytuacji w Donbasie. Zadedykował go „matkom, które wychowały morderców i ich ofiary – po obu stronach frontu”. Rozmawiał z ludźmi po obu stronach konfliktu, jeździł tam, dokąd nie zapuszczał się żaden dziennikarz. Wnikliwie opisuje sytuację polityczną na wschodzie Ukrainy i rosyjską taktykę wojny hybrydowej, w której walka konwencjonalna miesza się z partyzantką, a fakty z propagandą. Wielka polityka przeplata się tutaj z małą, a losy żołnierzy z losami zwykłych ludzi, którym wojna odebrała wszystko.

„Obawiam się więc, że ta książka będzie aktualna nie tylko przez następne dwa lata, ale przynajmniej przez dziesięć czy dwadzieścia kolejnych. Strasznie chciałbym się mylić, lecz trzydzieści lat istnienia podobnych, separatystycznych regionów w Gruzji czy Mołdawii niestety nie może napawać optymizmem”.

Artem Czech [Cherednych], Punkt zerowy, przeł. Marek S. Zadura, Warsztaty Kultury w Lublinie

Artem Czech w „Punkcie zerowym” opowiada o dziennikarzu wcielonym do ukraińskiej armii i wysłanym do Donbasu. To on, sam autor, ale częściowo fikcyjny. Tę książkę można czytać jako reportaż literacki – została nominowana m.in. do Nagrody im. Kapuścińskiego – i jako zbiór autobiograficznych esejów.

Czech zajmuje się codziennością w warunkach przedłużającego się konfliktu, w której jest i nuda, poczucie bezsensu, i śmierć. Pokazuje wojnę jako stan, który trudno zrozumieć komuś, kto nie jest w środku. To książka o wojnie, w której nie ma patosu i bohaterstwa, są natomiast wnikliwe opisy absurdów rzeczywistości wojennej, a zarazem przemian świadomości narratora. Punkt zerowy to pierwsza linia frontu, ale też stan totalnego wyzerowania świadomości – wyzbycia się pragnień i złudzeń.

Czytaj też: Duma i nienawiść. Horror cywilów w Ukrainie

Paweł Pieniążek, Pozdrowienia z Noworosji, Wydawnictwo Krytyki Politycznej

Pieniążek najpierw relacjonował dla polskiej prasy i mediów wydarzenia Majdanu, a potem aneksję Krymu i Donbas, gdzie prorosyjscy separatyści zamarzyli o nowym regionie Rosji – Noworosji. Był pierwszym dziennikarzem, który dotarł do wraku zestrzelonego przez separatystów samolotu malezyjskich linii lotniczych. W „Pozdrowieniach z Noworosji” opisuje narodziny konfliktu i jego konsekwencje.

Relacje Pieniążka z miejsc kolejnych wydarzeń, z frontu, z rozmów z uczestnikami i ofiarami konfliktu są dosadne, pozbawione zbędnych emocji i ozdobników. Dobrze opisuje też rosyjską propagandę. „Staram się – pisze reporter – przedstawiać przede wszystkim zdarzenia, których byłem naocznym świadkiem, wrażenia moje i ludzi stojących po obu stronach konfliktu, nawet jeśli za jakiś czas okażą się złudne”. Przeciwnie, „Pozdrowienia z Noworosji” nie straciły na aktualności.

Podkast: Po co Putinowi ta wojna?

Serhij Żadan, Antena, przeł. Bohdan Zadura, Wydawnictwo Warstwy

W Ukrainie Żadan jest znany nawet bardziej jako poeta i lider zespołu rockowego Żadan i Sobaki niż powieściopisarz. „Antena”, wybór jego wierszy, mieści w sobie dwie ostatnie książki poetyckie w przekładzie Bohdana Zadury. A wszystko zaczyna się od śmierci ojca. Żadan uświadomił sobie wtedy, że chce robić wiersze z nagrobków, z pamięci o zmarłych. „Zawsze chciałem o nich pisać, cały czas piszę właśnie o nich”. Bo kto ma pamiętać tych zapomnianych? Również tych, którzy zginęli w wojnie.

Żadan wpuszcza wojnę do wierszy: „Oświetlamy poległych w złotym piasku zmierzchu”. Jest też tłumaczem, choćby Czesława Miłosza, którego wiersze czytał, szukając odpowiedniej dykcji do pisania o wojnie. Bo co można zmieścić w wierszu? „W sklepie, oprócz przedwczorajszego chleba, / sprzedają wieńce pogrzebowe. (…) / Nie ma kolejki. / Ani do chleba, / ani do wieńców”. Żadan pisze swoją księgę telefoniczną zmarłych, w której „nie pozostał nikt, do kogo można by zadzwonić”. Chociaż poezja nikogo nie uratuje, to trzeba się dzielić z innymi, bo może przywołać zmarłych. „Wieczna pamięć bezbronnym agitatorom czułości”.

Czytaj też: Nawet pomniki są po naszej stronie. Notatki czasu wojny

Oksana Zabużko, Muzeum porzuconych sekretów, przeł. Katarzyna Kotyńska, WAB

Dziesięć lat temu ukazała się powieść, za którą Zabużko otrzymała Literacką Nagrodę Europy Środkowej Angelus i która jest bardzo dobrym wprowadzeniem w historię Ukrainy, jej wojenne losy i punkt widzenia. Zabużko zabiera nas w podróż w czasie i przestrzeni – od wschodu Ukrainy po Galicję, od międzywojnia aż do współczesności. Kijowska dziennikarka Daryna, pochodzący ze Lwowa antykwariusz Adrian Watamaniuk oraz żołnierz UPA Adrian Ortynski – te postaci prowadzą nas przez zakamarki pamięci narodowej i indywidualnej.

Ta powieść o ciemnej stronie XX w., o Wielkim Głodzie, Holokauście, wywózkach na Sybir – jest również jednym z ważniejszych głosów na temat sytuacji kobiet. Tak jak wojna nie ma nic z kobiety – jak pisała Swietłana Aleksijewicz – tak i według Zabużko totalitaryzm nie ma w sobie nic z kobiety.

Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

Rynek

Apartamentowce na skażonej ziemi. Ludzie chcą tu mieszkać, a nie powinni

Jak to możliwe, że na skażonych gruntach powstają budynki mieszkalne?

Ryszarda Socha
22.06.2022
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną