Miej własną politykę.

Pierwszy miesiąc prenumeraty tylko 9,90 zł!

Subskrybuj
Kultura

Schron w teatrze

Teatr czasu pożogi

Plac przed Pałacem Kultury, w którym mieszczą się teatry: Dramatyczny, Studio, Lalka i 6. Piętro. Plac przed Pałacem Kultury, w którym mieszczą się teatry: Dramatyczny, Studio, Lalka i 6. Piętro. Teatr Studio
Przed polskimi teatrami pojawił się napis „ДЕТИ” (dzieci). To gest solidarności ze zbombardowanym Teatrem w Mariupolu. Ale nasz teatr funkcję schronu pełnił już wcześniej. Przynajmniej metaforycznie.
Wstyd jest chyba uczuciem najsilniej dziś przywoływanym, analizowanym i odczynianym w teatrze.PantherMedia Wstyd jest chyba uczuciem najsilniej dziś przywoływanym, analizowanym i odczynianym w teatrze.

Od ponad sześciu dekad 27 marca obchodzimy Międzynarodowy Dzień Teatru. Z tej okazji publikowane są tzw. orędzia – międzynarodowe i rodzime. W tym roku autorem pierwszego jest światowej sławy amerykański reżyser teatralny i operowy Peter Sellars; polskie orędzie stworzył zaś Dramatyczny Kolektyw, czyli kobieca grupa, która pod wodzą Moniki Strzępki we wrześniu obejmie stołeczny Teatr Dramatyczny. Ton tych dokumentów jest różny. Amerykanin jest spokojny, Polki odwołują się do wojny za naszą wschodnią granicą i apelują do teatrów, aby w geście solidarności namalowały przed swoimi wejściami napis „ДЕТИ” (dzieci) – kopię tego, który widniał przed Teatrem w Mariupolu, gdzie chronili się cywile, i był wołaniem do sumień bombardujących budynek.

Polityka 15.2022 (3358) z dnia 05.04.2022; Kultura; s. 90
Oryginalny tytuł tekstu: "Schron w teatrze"
Reklama