Walc z pamięcią
Rozmowa z Arim Folmanem, reżyserem wchodzącego na nasze ekrany animowanego dokumentu 'Walc z Baszirem'

Mariola Wiktor: – Zarzekał się pan, że nigdy nie zrealizuje filmu, który przywoła pana osobiste, traumatyczne wspomnienia z czasów pierwszej wojny libańskiej z 1982 r. Tymczasem „Walc z Baszirem” rozdrapuje stare rany. Dlaczego zdecydował się pan na to po tylu latach?

Ari Folman: – Powód powstania „Walca z Baszirem” był dość prozaiczny. Kiedy stuknęła mi czterdziestka – a było to siedem lat temu – postanowiłem uwolnić się od obowiązkowej służby w rezerwie armii izraelskiej.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną