Prenumerata na trudne czasy.

6 miesięcy za 99 zł.

Subskrybuj
Film

Gruchoty

Recenzja filmu: "Auta 2", reż. Brad Lewis, John Lasseter

Ten film to jedno wielkie marudzenie o odwiecznej sile męskiej przyjaźni Ten film to jedno wielkie marudzenie o odwiecznej sile męskiej przyjaźni materiały prasowe
Niestety, film jest mechaniczny niczym silnik dobrze naoliwionego gruchota.

Spory sukces finansowy za oceanem nie powinien przesłaniać oczywistego faktu, że najnowsza animacja 3D wytwórni Pixar to artystyczna porażka. Modne, proekologiczne przesłanie, atrakcje w postaci dynamicznej akcji, płynnie przeskakującej z rozświetlonego neonami Tokio do Londynu i z głębi dzikiej Arizony do zabytkowego Paryża – jak, nie przymierzając, w Bondzie, którego „Auta 2” są parodią – powinny stanowić zachętę dla wszystkich wielbicieli kina familijnego.

Niestety, film Brada Lewisa i Johna Lassetera jest zimny i mechaniczny niczym silnik dobrze naoliwionego gruchota. Niby działa bez zarzutu, ale przyjemności z jazdy nie ma żadnej. Brakuje wdzięku, finezji, emocji i co najgorsze uszanowania wrażliwości najmłodszych widzów. Motoryzacyjno-lingwistyczne dowcipy, które serwowane są z szybkością osiąganą w wyścigach Formuły 1, docierają jedynie do najlepiej zorientowanych, głównie znawców kina akcji i osiągnięć Roberta Kubicy. Dla reszty pozostają pocztówkowe krajobrazy i marudzenie o odwiecznej sile męskiej przyjaźni. Żeby nie było, że wybrzydzam. Wpływowy „The New York Times” napisał, że film jest dużym osiągnięciem marketingowym. Ale duszy i wspaniałości w nim nie ma. „New York Post” zarzucił scenarzystom, że sprowadzają narrację do beznadziejnie głupich ściganek. Trudno się z tym nie zgodzić, zwłaszcza gdy słyszy się, jak ojciec ośmioletniego chłopca ma kłopot z wytłumaczeniem, o co w tym filmie właściwie chodziło.

Auta 2, reż. Brad Lewis, John Lasseter, prod. USA, 95 min

Polityka 28.2011 (2815) z dnia 07.07.2011; Afisz. Premiery; s. 60
Oryginalny tytuł tekstu: "Gruchoty"
Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

Społeczeństwo

Przerwane porwanie: koszmar 14-latki z Poznania. „To już z nią zostanie”

Tylko niesamowity zbieg okoliczności sprawił, że policji udało się przerwać udrękę 14-latki porwanej w Poznaniu przez matkę jej koleżanki. Było golenie głowy, przypalanie papierosami, gwałt. Co dalej by wymyśliła ta kobieta?

Violetta Krasnowska
03.08.2022
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną